nr. 37
VICTORIA, BC, sierpień 2012
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA


Doroczny piknik
26 sierpnia


ARTYKUŁY

Od Redakcji-
sprawa STRON

Roman Fajans -
Generał Bór o Powstaniu

wywiad z 1945r

Edward Kamiński -
Poznać głupiego

felieton

Fotoreportaż
Weterani powstania


Fotoreportaż
Szkolny piknik,
lato 2012

Rozmaitości


Indeks autorów

Drodzy czytelnicy!

Oddaję w Wasze ręce 37 już numer STRON. Znajdziecie w nim Państwo między innymi unikalny wywiad z dowódcą Powstania Warszawskiego, generałem Tadeuszem Borem-Komorowskim. Tekst ten znalazłam wciśnięty pomiędzy książki w bibliotece Domu Polskiego w Victorii. Zapraszam także do przeczytania tekstu Pana Edwarda Kamińskiego, który tym razem pisze o humorze i dowcipach przypominając wszystkim nam, że śmiech bywa najlepszym lekarstwem na żale i troski.
A tych ostatnio trochę się w związku ze STRONAMI nazbierało. Od jakiegoś czasu Pani Prezes Stowarzyszenia „Biały Orzeł” odbiera podobno telefony z pytaniami dotyczącymi STRON. Jakie to pytania, dokładnie nie wiem, ale chodzi tu chyba o to, czy poglądy głoszone na łamach
STRON są zgodne z poglądami Stowarzyszenia. Przy czym, o jakie poglądy chodzi też mi nie wiadomo. Sprawa niezależności STRON od „Białego Orła” stała się na tyle istotna, że omawiana jest na towarzyskich spotkaniach, na spotkaniach pół-towarzyskich, na zebraniach Zarządu Białego Orła, (choć wydaje mi się, że Zarząd ma dużo ważniejszych spraw do omawiania), a także w kościele po mszy! Kiedyś już pisałam w marcowym bodaj numerze, że STRONY są pismem niezależnym, przy okazji gdy zrezygnowałam z finansowania przez „Białego Orła” gazetowego wydania pisma. Wydawało mi się, że sprawa jest oczywista, ale jak się okazuje, nie wszystko jest jeszcze zrozumiałe.
Zacznę, więc od początku. Przed czterema laty postanowiłam założyć polonijny magazyn miedzy innymi, dlatego iż wierzę, że ojczyzną Polaków mieszkających na obczyźnie jest ich język. Z gotowym pierwszym egzemplarzem STRON zwróciłam się do ówczesnego prezesa Stowarzyszenia Polaków w Victorii „Biały Orzeł”, Pana Stanisława Planety. Uzgodniliśmy, że Stowarzyszenie będzie sponsorować moją działalność, zapewniając Polakom w Victorii darmową prasę w języku polskim, czyli będzie zwracać mi koszty druku 100-tu egzemplarzy gazetowego wydania pisma. W zamian za to w STRONACH będą się ukazywać materiały dotyczące naszych lokalnych spraw i ogłoszenia o imprezach organizowanych przez Stowarzyszenie. Nie było przy tym mowy o tym, że STRONY są własnością „Białego Orła”, choć być może niektórym się tak wydawało, gdyż od kilku lat pełnię funkcję skarbnika Stowarzyszenia. No i przez trzy i pół roku tak właśnie było. Zmieniali się prezesi Stowarzyszenia, a STRONY trwały.
Przyszedł w końcu czas, gdy postanowiłam rozwijać pismo, nadając mu nieco mniej lokalny charakter, rezygnując przy tym z pieniędzy sponsora, a proponując wykupywanie miejsca na ogłoszenia, co na początek pokryło by koszty druku. Obecnie opłacam jego druk z własnej kieszeni. Projektuję STRONY i składam je posługując się własnym sprzętem, często tu piszę, fotografuję, szukam autorów, jeżdżę na imprezy, by o nich państwa informować. STRONY posiadają dziś kilkuosobowy zespół redakcyjny, który pracuje społecznie.
Redakcja STRON docenia potęgę naszej, polskiej kultury i sztuki, uważając je za fundamentalne czynniki wpływające na kształtowanie poczucia tożsamości narodowej. Jednocześnie wciąż poznajemy kulturę i historię Kanady i nie tylko, a swymi fascynacjami staramy się dzielić z czytelnikami STRON. Nasze pismo jest apolityczne, ma charakter informacyjny, otwarte jest na świat i kulturę, jego celem jest krzewienie polskości. Jest niezależne ideologicznie, gdyż tylko niezależna prasa jest podstawą w kształtowaniu demokratycznej świadomości. Nieporozumieniem jest, więc kojarzenie linii programowej STRON z jakąkolwiek organizacją, czy politycznym ugrupowaniem.
Mam nadzieję, że to wyjaśnienie zakończy wszelkie spekulacje dotyczące STRON. Jest to naprawdę burza w szklance wody. Skwitować ją należy śmiechem, tak jak do tego nas namawia w swoim tekście Pan Edward Kamiński, przypominając nam starą prawdę, że śmiech to zdrowie.
Życzę Państwu miłej lektury.

Ewa Caputa

  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji