nr. 53
VICTORIA, BC,
MAJ 2014
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

Dzień Dziecka
Dom Polski
1 czerwca

Night in Tropics
Dance
Dom Polski
7 czerwca

Opiekun
Polskiego Domu
Poszukiwany


ARTYKUŁY

Od Redakcji

Przechodniu -
powiedz Polsce

o Monte Cassino

Alicja Babkiewicz -
Instytut Józefa
Piłsudskiego

w Nowym Jorku

Rysiek Rydz-
Szwedzkie wakacje

dla polskich dzieci

Józef Han -
Dziennik

ciąg dalszy (4)

Lidia Mongard -
Wiosenne zioła

melisa
i lubczyk

T. Gierymski
Uri Orlev

pisarz

E. Caputa -
Rodeo w
Luxton
fotoreportaż

Najazd Wikingów
w muzeum
RBCM

Helena Mniszkówna
Trędowata

odc. 6

Rozmaitości


Indeks autorów

Autor nieznany

Pzechodniu powiedz Polsce


Po zdobyciu przez żołnierzy II-go Korpusu Monte Cassino droga Aliantów na Rzym i Berlin została otwarta. Dlatego tę batalię często nazywa się Bitwą Rzymską. Polacy za przeprowadzenie zwycięskiego ataku na niemiecką twierdzę, otrzymali liczne gratulację, między innymi od króla Wielkiej Brytanii,  Jerzego VI.
 Dowódca 8 Armii, Sir Oliver William Hargreaves Leese powiedział:
 “...chcę wam powiedzieć ,że zdobycie Monte Cassino jest wyłącznym dziełem Polaków. Cieszę się ,że jesteście tutaj w tak wielkim dla Polski dniu historycznym zdobycia klasztoru Monte Cassino przez żołnierzy 2 Korpusu Polskiego...„.
Zaś w liście do gen. Andersa napisał:
Jako szczególny dowód honorowego miejsca , które Korpus Polski zajął w 8 Armii , oficerowie i żołnierze Korpusu Polskiego będą od dzisiaj nosili na ramieniu odznakę 8 Armii - tarczę krzyżowców. Z chwilą, gdy Pan Generał wyrazi na to zgodę, wydam odpowiednie zarządzenia”.
Mimo to, Polacy w rzymskiej defiladzie nie wzięli udziału. Po zdobyciu Monte Cassino, Brytyjczycy zwrócili się do dowódcy 5 armii Amerykańskiej Generała Clarka, by w defiladzie zwycięzców wziął udział polski poczet wojskowy. Amerykański generał odpowiedział:
„...żadnych Greków, Polaków ani straży pożarnych nie potrzebuję…”
W rok po krwawych walkach Polaków pod Monte Cassino, kiedy to Polski Drugi Korpus, straszliwie wykrwawiony, zatknął na ruinach znajdującego się na szczycie góry opactwa biało-czerwony sztandar, w dniu 18 maja 1944 roku, odbyła się w Monte Cassino uroczystość związana z odbudową miasta. W uroczystości tej wzięli udział przedstawiciele rządu włoskiego z premierem Ivano Bonomii na czelne, ambasador Stanów Zjednoczonych, minister pełnomocny Wielkiej Brytanii, ambasador Francji i, o zgrozo ambasador sowiecki. Na uroczystość tę Polacy nie byli zaproszeni. Obok narodowej flagi włoskiej wisiały sowiecka z sierpem i młotem, brytyjska, amerykańska i francuska. Polskiej flagi nie było!
Zdziwieni Włosi zapytywali polskich saperów pracujących przy budowie cmentarza, dlaczego nie ma polskiej flagi? Przecież polska flaga była pierwszą zatkniętą na ruinach opactwa, bo to żołnierze polscy pierwsi dotarli na szczyt i go zdobyli. Nikt na to pytanie nie potrafił odpowiedzieć.
Dostojnicy kolejno przemawiali, razem z bolszewickim ambasadorem, ale o Polakach nie było wzmianki w ich przemówieniach.
Dopiero kilka lat po wojnie, gdy powstał wielki cmentarz żołnierzy polskich poległych w walkach pod Monte Cassino, stał się on wyraźnym znakiem polskiego wysiłku zbrojnego i przelania polskiej krwi na obcej ziemi. Na cmentarzu u stóp góry Monte Cassino znajduje się 1070 grobów poległych w boju Polaków. Stracili swe życie w walce o zdobycie potężnie ufortyfikowanego niemieckiego szańca oporu, odcinającego wojskom sprzymierzonym drogę do Rzymu. Polacy jeszcze raz w tej wojnie wzięli na siebie najcięższe, najtrudniejsze zadanie bojowe przewyższające ich możliwości. Tylko zacięty upór, nieodparta wola i nienawiść do barbarzyńskiego wroga pchała żołnierza polskiego do tego wiekopomnego boju zakończonego zwycięstwem; ale o ich bohaterstwie świat szybko zapomniał.
Żadne sowieckie publikacje nie wspominają słowem o zwycięskich bitwach Polaków. Nawet zachodnie wydawnictwa nie stwierdzają wyraźnie, kto zdobył Monte Cassino. W analizach tamtej bitwy operuje się armiami. Mówi się o piątej czy siódmej armii brytyjskiej. Autorzy tych prac nic nie wspominają o zasługach Polaków.
Zatknięcie sztandaru polskiego na ruinach opactwa w dniu 18 maja 1944 roku w imię wolnego świata stanowiło zwycięskie zakończenie czterech bitew o ten kompleks wzgórz. Bitwy te trwały przez pięć miesięcy. Zwycięstwo Polskiego Drugiego Korpusu było bohaterskim finałem tych długotrwałych zmagań z silnie trzymającymi się armiami niemieckimi.
Do boju o wyzwolenie ziemi włoskiej weszły odziały polskie na początki 1944 roku. Działania polskich sił Zbrojnych we Włoszech należy podzielić na pięć etapów: walki pozycyjne nad rzeką Sangro, bitwa o Monte Cassino i Piedimonte, walki o Apeniny, o Adriatyk i operacja bolońska. Włoska ziemia jest przesiąknięta krwią polską i naznaczona cieżkimi walkami. Polacy pozostawili we Włoszech cztery większe cmentarze: pod Monte Cassino, w Casamassima, w Loretto i pod Bolonią.
W czasie, gdy polski żołnierz krwawił na włoskim froncie sytuacja polityczna nie sprzyjała polskiej racji stanu. Ale sprawa Katania i zdrada Polski w Teheranie nie odwiodła żołnierza polskiego od nieprzerwanej walki, która miała udowodnić prawa narodu polskiego do wolności i niepodległości.
W całej kampanii włoskiej polski Drugi Korpus okazał się jednostką elitarną, organizacyjnie i dyscyplinarnie, o najwyższych kwalifikacjach bojowych. O fakcie tym świadczą osiągnięcia, zwycięstwa i opinie dowódców wojsk sojuszniczych. Brytyjski marszałek Alexandr powiedział:
„Generał Anders dowodził wspaniałym bitnym korpusem wspaniałych bitnych żołnierzy, któremu żaden inny korpus pod będący pod moim dowództwem nie dorównał pod względem waleczności.”
Polski Drugi Korpus pokonał na froncie wiele wyborowych dywizji niemieckich, odciążając w ten sposób wojska sprzymierzonych, które walczyły na innych odcinkach frontu.
Żołnierz polski we Włoszech walczył prawie do ostatnich dni przed niemiecką kapitulacją. Jednostki Drugiego Korpusu przeszły do obwodu 8 Armii brytyjskiej dopiero pod koniec kwietnia, gdy Niemcy przygotowywali kapitulację, która de facto nastąpiła 2-go maja 1945 roku. Przez cały, więc okres trwania kampanii włoskiej, żołnierz polski ani na chwilę nie był w odwodzie, ani w odwrocie.
W całokształcie kampanii włoskiej, która trwała dwadzieścia miesięcy, żołnierz polski był cały czas czynny na froncie.
W skład Drugiego Korpusu wchodzili żołnierze ze wszystkich części Polski, a przeważnie ci, którzy cudownie uratowani zostali z sowieckich gułagów, w których konali z głodu, z chorób, tortur.
W walkach o Monte Cassino, Piedmonte, Apeniny. Adriatyk i Bolonię, miał żołnierz polski przed sobą uzbrojoną po zęby, świetnie wyszkoloną, zwyrodniałą hordę hitlerowskich barbarzyńców. Walka była trudna, krwawa,
zacięta i nieustępliwa. Dał temu wyraz Melchior Wańkowicz, uczestnik walko o Monte Cassino pisząc:
„Stanęli na tym piekielnym terenie przeciw nam najlepsi – opiewani przez formujący się etos niemieccy spadochroniarze z Krety, spod Stalingradu i Oriony, stanął dobierany kwiat nordyckiej młodzieży
- Nibelung! Nieczułe, odczłowieczone, znarkotyzowane, adaptowane do rzemiosła wojny niemieckie półbogi.
Naszych najlepszych nie syciła gloria.
Ciała gniły w Katyniu.
Dusze gniły w oflagach.
Tych najlepszych…tych z września…
A żołnierz z zsyłki. A żołnierz z kresów. Z książeczką do nabożeństwa chodzący, co niedzielę do kościoła spokojnie.
Dolina Fergańska – gdzie ich zżarła malaria – gdzieś tam śnieje za horyzontem.
Toczyła ich, nie rozumiejących wezbrana fala przez pustynię i przez obrzeża wszystkich szlaków. Nie stała za nimi pieśń ani chwała, ani oczy dziewcząt, ani zachwyty podrostków, ani tryumfalne witania na urlopach.
„Zginiecie” – mówiły im łapanki, Oświęcimy, Majdanki, tortury, publiczne egzekucje.
„Zginiecie tu” – mówiły wszystkie obozy koncentracyjne świata, z których uciekli.
Podobnie mówiła tundra: mróz, głód i choroby.
„Zostańcie”- mówiła kapitulująca Syria.
„Domy wasze oddamy na pohańbienie – mówił Churchill.
Ale oni poszli pod górę Monte Cassino!”

Cmentarz pod Monte Cassino jest najlepszym dowodem udziału Polaków w tej bitwie. Świat pragnie zapomnieć o tych ofiarnych bojownikach wolności za sprawę wspólną, za sprawę praw człowieka, za wyzwolenie narodów świata z niewoli i tyranii. Cmentarz pod Monte Cassino zamknął w beton i dolomit ofiarnych żołnierzy polskich. Oni zwyciężyli, a możni tego świata zhańbili ich imię i imię ich narodu. >

Tekst anonimowy pochodzi z wydawanaego w USA
Kalendarza Polskiego z roku 1983. >

  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji