nr. 55
VICTORIA, BC,
WRZESIEŃ 2014
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

Zebranie
Sprawozdawcze
Dom Polski
19 pażdziernika

Zabawa Halloween
25 pażdziernika

60 jubileusz
Domu Polskiego


ARTYKUŁY

Od Redakcji

Andrzej Pomian-
W 75 rocznicę
wybuchu

II wojny światowej

Ewa Caputa-
Sztandar

Ewa Korzeniowska-
Witkacy

rocznica śmierci

Józef Han-
Dziennik

ciąg dalszy (6)

Lidia Mongard-
Wrzos

Pospolity

Quo Vadis
Rozmowa z Anią Stefek

Ewa Caputa-
Makutra
w kuchni

Rzeżby z broni
fotoreportaż

Glinludy
w Bolesławcu
fotoreportaż

Najazd Wikingów
w muzeum
RBCM

Helena Mniszkówna
Trędowata

odc. 10

Rozmaitości


Indeks autorów

Ewa Korzeniowska

Witkacy. W 75 rocznicę śmierci?

Na tle ówczesnego świata artystycznego Polski, był jak huragan, co przewraca wszystko do góry nogami.Uwielbiał sztukę, góry i kobiety. Żył z pasją, świadomy tego, że życie jest kruchą wartością. Był wszechstronnym artystą - dramaturgiem, pisarzem, filozofem, teoretykiem sztuki. Żył kreując teatr z codziennego życia, tworząc go każdego dnia wokół siebie. Nic dziwnego, że na sposób teatralny wykreował swoją śmierć, odbierając sobie życie na wieść o tym, że Sowieci wtargnęli do Polski.
W dzień później, 18 września 1939 roku w miejscowości Równe, Stanisław Ignacy Witkiewicz (1885-1939) ubrał się starannie, ogolił i wraz ze swą kochanką wybrał się na poranny spacer. Pod starym dębem usiedli. Ona wypiła truciznę, on najprawdopodobniej przeciął sobie tętnice. Ona przeżyła, on najprawdopodobniej umarł, ale to nic pewnego. Powszechnie uważa się jednak, że popełnił samobojstwo. Nie wiadomo tylko dlaczego?
Wszystko wskazuje na to, że artysta wiedział, co niesie za sobą Sowiecka Rosja, bowiem służył w carskiej armii, a potem spędził w Rosji lata rewolucji. Do Polski wrócił w 1918 roku jako dojrzały artysta. Lata spędzone poza krajem i przeżyte doświadczenia wpłynęły na jego intelektualny rozwój i ukształtowany pogląd na nowe oblicze sztuki, która musi wyzwolić się z okowów mieszczańskich kanonów. Już po pierwszych kilku tygodniach pobytu w Polsce, Witkiewicz zaczął rozpalać rewolucję w sztuce polskiej, publikując teksty na temat czystej formy w teatrze i w malarstwie; wystawiając swoje enigmatyczne obrazy. Dzięki malarstwu został zaakceptowany przez awangardową grupę artystyczną formistówpolskich. Jego życie prywatne zaś stało się wkrótce legendą. Opowiadano sobie o jego dzikim erotyzmie, skandalach wszelkiego rodzaju i pijaństwie, orgiach, narkotykach. Przez wielu postrzegany był Witkiewicz jako ekscentryczny skandalista i hochsztapler, tylko niektórzy widzieli go jako genialnego artystę, wizjonera.
Praca artystyczna i pisanie było jego pasją (obok gór, które ukochał nad życie), ale jednocześnie ciężką pracą, bo stanowiły najważniejsze źródło dochodów artysty. Musiał tworzyć żeby przeżyć, ale całe życie ledwo wiązał koniec z końcem. W latach 30-tych otworzył firmę portretową, stąd do dziś przetrwała duża ilość portretów jego autorstwa.
Niestety jego próby wyrwania polskiej społeczności z gnuśnego marazmu naturalizmu były niepowodzeniem. Jego dramaty soczyste, pełne dynamizmu, uważano za obsceniczne i demoralizujące. Dyrektorzy teatrów wystawiali je w późnych godzinach wieczornych, na zamkniętych przedstawieniach. Bez udziału młodzieży.Witkacy sobie z tego kpił, choć bywało, że popadał w depresję, irytował się, obrażał, ale nie zaprzestawał swojej pracy. Swoim twórczym działaniem wywracał do góry nogami kostyczny mieszczański świat. Artysta burzył w nim porządek, zmieniał horyzonty, jakby profetyczne widząc że cywilizacja zmierza w katastroficznym kierunku.
Czuł się w tym osamotniony. W jego życiu dominowało poczucie pustki. Często nachodziły go myśli samobójcze. Na wieść o tym, że Niemcy wkroczyli do Polski próbował kilkakrotnie zaciągnąć się do wojska uciekając na wschód. Jednak dopiero wieść o Sowieckiej inwazji doprowadziła do samobójczego aktu artysty, jakby nie chciał jeszcze raz przeżywać podobnego piekła, a widział, że nadchodzi.
Niektórzy uważają do dziś, że samobójstwo Witkacego było fikcją, że jeszcze długo po wojnie żył pod przybranym nazwiskiem, tym bardziej, że w 1994 roku czasie ekshumacji zwłok, by je przewieść do Polski okazało się, że w grobie Witkacego znajdowało się ciało kobiety. Był to jakby ostatni jego teatralny gest.

  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji