nr. 56
VICTORIA, BC,
PAŹDZIERNIK 2014
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

Tango
Teatr Polski
Vancouver
28 listopada

60 jubileusz
Domu Polskiego


ARTYKUŁY

Od Redakcji

Ewa Caputa-
Uciszcie go

ks. Popiełuszko

Edward Potkowski-
Pierwsze księgi
w Polsce
Magdalena Hen-
Luzjana

kupiona od Francji

Józef Han-
Dziennik

ciąg dalszy (7)

Lidia Mongard-
Dąb

i żołędzie

Ewa Caputa-
Polska szkoła
w Victorii

Joanna Jedrzejewska
Polskie szkoły
w Kanadzie

Ewa Caputa-
Zwyczje grzebalne
Prasłowian

Anna Poulton-
Czczenie zmarłych
w Japonii

Helena Mniszkówna
Trędowata

odc. 11

Wspólne Niebo
Kosmos Aborygenów
galeria Stron

Rozmaitości

Poznań zaprasza
reklama

Indeks autorów

Joanna Jędrzejewska

Polskie szkoły w Kanadzie

Zachowaniu tradycji języka polskiego, rozwijaniu życia polonijnego i przeciwdziałaniu asymilacji miało sprzyjać szkolnictwo polskie w Kanadzie, którego początek przypada na lata dwudzieste XX wieku. Szkół polskich – poza kilkoma prywatnymi – właściwie w Kanadzie nie było. Stosunkowo najlepiej zorganizowane były dzisiejsze szkoły parafialne, gdzie oprócz języka polskiego, religii, historii Polski i częściowo geografii, inne przedmioty prowadzone były w języku angielskim lub francuskim. W większości wypadków ograniczało się to do organizowania kursów popołudniowych (dwa albo trzy razy w tygodniu)i kilkugodzinnej szkółki w soboty. Te rozmaite kursy polskiego lub „wiedzy o Polsce” prowadzone dla dzieci i dla dorosłych, tylko w niewielkim stopniu przypominały regularną szkołę. Zresztą były one przeważnie prowadzone przez ludzi nie mających żadnych kwalifikacji nauczycielskich:
„Nauczycieli było zupełnie brak, także uczyl każdy, kto trochę lepiej znał język i mógł sobie dawać radę w prowadzeniu szkółki.” (z pamiętników emigrantów polskich).
Dopiero w czasie II wojny światowej zaczęto dbać o rozwój polskiego szkolnictwa i kształcenie nauczycielskiej kadry, która mogłaby bez obawy nauczać w polskich szkodach. Powstanie Ogniska Nauczycielskiego, Rady Edukacyjnej, zwołanie pierwszej konferencji nauczycieli w 1943 roku, nie było jednak oznaką zaistnienia procesu zmierzającego do stworzenia jednolitego systemu polskich szkół w Kanadzie, choć zakładanie bibliotek, wydawanie „Biuletynu nauczycielskiego” i rozpowszechnianie programów szkolnych było znacznym postępem w stosunku do lat ubiegłych.
Po zakończeniu działań wojennych w Europie w 1945 roku polska społeczność w Kanadzie powiększyła się. Niestety większość instytucji powstałych w czasie wojny i nowatorskich pomysłów zaniechano. Przyczyną takiego stanu rzeczy był konflikt między nowymi emigrantami, a twórcami powyższych instytucji. Ta pierwsza uważała, że dysponuje lepszymi warunkami i potencjałem intelektualnym niż jej poprzednicy, co wiodło do nieuchronnych nieporozumień. Tak, więc główną przyczyną nie powstania jednolitej sieci szkolnej były nieporozumienia samych Polaków.
Stąd polskie szkolnictwo musiało ograniczyć się do kilku polskich szkół (w Toronto) i robotniczych szkółek, których głównym celem było przypominanie języka polskiego, ojczystych tradycji oraz przekazywanie podstawowej wiedzy o kraju rodziców. „Nasze dzieci są Kanadyjczykami polskiego pochodzenia” - mówiła stara Polonia. Taki profil kształcenia nie był i nie jest żadną konkurencją dla kanadyjskiego systemu nauczania.
Minęło wiele lat i do Kanady dotarły nowe fale emigrantów polskich, ale sytuacja polskich szkół w Kanadzie nie uległa zmianom i w życiu najmłodszych Polaków pełni marginalną funkcje. >

Przejdź dalej

Napisz do Redakcji