nr. 57
VICTORIA, BC,
LISTOPAD 2014
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

Mikołaj
potluck
Dom Polski
7 grudnia

Hej Kolęda!
Wspólne śpiewanie
z White Eagle Band
Dom Polski
21 grudnia

Sylwester
Dom Polski
31 grudnia


ARTYKUŁY

Od Redakcji

Jerzy łukaszewski-
Australijska
konkwista

hr. Strzeleckiego

E. Caputa-
Jedzenie
Morskiej
świnki

Ania w Peru

Tomasz Włodek-
Zwoje z Qumram

archeologia

Józef Han-
Dziennik

ciąg dalszy (8)

Lidia Mongard-
Jarzębina

czerwona

E. Caputa-
Wenus w Futrze

w Belfry

60-lecie
Domu Polskiego
Fotoreportaż

Helena Mniszkówna
Trędowata

odc. 11

Rozmaitości

Indeks autorów

Lidia Mongard

Jarzębina



Urodziłam się na ulicy wysadzonej jarzębinami i choć jeszcze jako dziecko byłam świadkiem bezlitosnego ich wycinania, bo potrzebne było miejsce na poszerzanie jezdni, mam dla tych drzew ogromny sentyment. 
Jarzębina, albo Jarząb pospolity, jest drzewem z rodziny różowatych, którego wiele odmian występuje w umiarkowanym klimacie półkuli północnej. Żyje przeciętnie od osiemdziesięciu do stu lat, ale, w Świnoujściu jest podobno okaz, który zbliża się do lat stu pięćdziesięciu. Jarzębina kwitnie wiosną, a jesienią dojrzewa w korale o barwach od pomarańczowych do szkarłatnych. Owoce są pożądanym pożywieniem dla ptaków, a nazwa łacińska Sorbus acuparia nawiązuje do przynęty używanej w polowaniu na głuszce, jarząbki i inne ptactwo łowne.
Dla celów leczniczych zbiera się kwiatostany i owoce zawierajęce kwasy organiczne, garbniki i witaminy. Obecnie surowiec jarzębinowy stosowany jest głównie w ziołowych mieszankach przeznaczonych na leczenie wewnętrznych stanów zapalnych, ale w przeszłości, gdy opierano się na lokalnie zbieranych roślinach, jarzębina była popularnym lekiem w schorzeniach dróg moczowych oraz przewodu pokarmowego. Owoce zbierane w listopadzie, gdy pierwsze przymrozki pozbawiły je charakterystycznej goryczy, były cenionym źródłem witamin i substancji antyseptycznych. Preparaty z owocami jarzębiny zalecane były przez księdza Klimuszko, Ojców Bonifratów i innych sławnych zielarzy a także przez babcie i ciocie, które czuwały nad zdrowiem rodziny. Korale jarzębinowe utrwalane były przez suszenie i również jako soki, wina, nalewki, galaretki czy marmolady. Mój ulubiony przetwór, to pikantny dżem jarzebinowo-jabłkowy, który jest nie tylko doskonałym dodatkiem do mięs, ale także poprawia trawienie.
Autorka książki Gawedy o drzewach M. Ziółkowska opisuje magiczną poradę dla ludzi “krostowatych”. Należało wziąć garść dojrzałych jagód jarzębinowych i w pierwszy piątek miesiąca, o północy udać się pod przydrożny krzyż, tam na krostach rozgnieść jagody, po czym wyrzucić ją za siebie ze słowami: ”Krosty, kroscieńce i wrzody, jak orzębinie jagody, wyrzucam was!” Trudno uwierzyć, aby ta porada była kiedykolwiek traktowana poważnie, ale dzięki swoim anty septycznym i ściągającym właściwościom owoce jarzębiny nadają się na maseczki łagodzące trądzik.
Liście jarzębiny długo pozostają zielone i razem z kiściami czerwonych jagód stanowią prawdziwa ozdobę jesiennych krajobrazów. Imponująca wyglądem jarzębina występuje we wielu legendach ludności z Wysp Brytyjskich i Europy Północnej. W mitologii skandynawskiej utożsamiana jest z boginią Sif, żoną gromowładnego Thora.  “Jarzębino czerwona, któremu serce mam dać?”, pytanie powtarzające się w refrenie popularnej piosenki ludowej świadczy o specjalnym miejscu tego drzewa we wróżbach i wierzeniach pogańskich, które w “lekkiej” wersji przetrwały do współczesności.
Mój mąż, Janek i ja jesteśmy pierwszym pokoleniem naszych rodzin, zamieszkałym w Kanadzie. Oczywiście z wielkim sentymentem wspominamy różne Polskie tradycje, a mi specjalnie brakuje odwiedzania rodzinnych grobów i obchodów Dnia Zadusznego. Aby uczcić pamięć odchodzących bliskich wprowadziliśmy tradycje sadzenia dla nich drzew; śliczną jarzębinę, każdej wiosny pełną pszczół, a jesienią chętnie odwiedzaną przez ptaki posądziłam  dla mojej Mamy.
Nowe odmiany jarzębiny nie wyrastają do dużych rozmiarów, ale wkrótce po posadzeniu obficie kwitną i produkują imponujące owoce. Dla oczywistych powodów nie sugerowałabym sadzenia tych drzewek blisko chodników, wyasfaltowanych powierzchni albo miejsc gdzie parkowane są samochody, jakkolwiek, dostępny widokiem z okien domu, trawnik, który i tak wymaga jesiennego grabienia, jest miejscem, na którym jarzębina biedzie się prezentować doskonale i wzbogaci naturalne  środowisko dla insektów, owadów, motyli, oraz lokalnych i migrujących ptaków.

  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji