nr. 63
VICTORIA, BC,
LIPIEC 2015
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

Polonijny piknik
Elk Lake
23 sierpnia


ARTYKUŁY

Od Redakcji

Polskie stocznie
tak dobrze nigdy
nie było

Anna Berent-
Poeta emigrant

Stanisław Baliński

B. Ulewicz
W krainie skierek

i chochlików

A. Cieński-
O Powstaniu

Warszawskim

Lidia Mongard-
Na lipę

botanika stosowana

Biesiada
na 10 rocznice
Białych Orłów
fotoreportaż

Helena Mniszkówna
Trędowata

odc. 18


Rozmaitości

Indeks autorów

Lidia Mongard

"Na lipę"
bo w lipcu wypada napisać o lipach


Rodzina Tiliacea liczy sobie około trzydziestu gatunków, ale w Europie środkowej, a więc i w Polsce, najbardziej popularna jest Lipa Drobnolistna  (Tilia cordata Miller).Ten właśnie okaz wspaniałego drzewa ceniony był od starożytności; antyczna tradycja rzymska przypisuje lipe wpływy bogini Wenus, jako symbol  piękna i czystości. Europejscy poganie również doceniali pozycję lip w swoim środowisku i odnosili się do nich z należytym szacunkiem; znane są ślady ceremonialnych obchodów w gajach lipowych, a także przetrwały do współczesności wierzenia, że lipy chronią przed uderzeniami piorunów. Chrześcijanie ogłosili lipę “świętym drzewem”, bo dostarczała materiału dla religijnych rzeźb, od przydrożnych świątków do ołtarza Wita Stwosza w katedrze krakowskiej. Znana jest legenda o czyniącej cuda Matce Boskiej ze Świętej Lipki, miejscowości na pograniczu Warmii i Mazur, gdzie pielgrzymów przyjmuje jeden z najpiękniejszych barokowych kościołów w Polsce. 
Znaczenie lip potwierdza fakt, ze wiele innych polskich miejscowości zawdzięcza im swoje nazwy jak Lipno, Świętolipie czy Nowolipki. Lipa jest też narodową roślina Czechów i pojawia się również w symbolach Słowaków, Chorwatów oraz innych europejskich herbach.
Na sławę i szacunek drzewo lipowe zasłużyło sobie wieloma pozytywnymi cechami. Lipa jest imponującym okazem chętnie sadzonym w parkach, wzdłuż dróg i alei oraz pojedynczo, by można było w jej pobliżu schronić się przed burzą lub upalnym słońcem. Polski poeta renesansowy Jan Kochanowski uwiecznił swoja lipę we fraszce, która zaprasza: “Gościu, siądź pod mym liściem, a odpocznij sobie…”
W całej swej okazałości lipy prezentują się w lipcu, kiedy doprawdy można docenić ich cień, zapach i kojące bzyczenie pszczół. (Miód z kwiatu lipowego uważany jest za najsmaczniejszy i specjalnie wartościowy.) Równie atrakcyjnie drzewa lipowe wyglądają jesienią, gdy ich liście nabierają złotego koloru.
Bez sękowe drewno lipowe nadaje się na rzeźby, a także do wyrobu wielu użytecznych przedmiotów; ceniono je jako materiał na instrumenty muzyczne, łyżki i inne narzędzia kuchenne oraz drobniejsze meble, a zwłaszcza kołyski.
Kwiat lipy jest powszechnie znanym materiałem zielarskim. Herbatki z suszu stosuje się jako środek napotny w stanach gorączkowych oraz łagodzący napięcia nerwowe i zaburzenia trawienne. Kąpiele i okłady  zawierające wywary lipowe zalecane są w podrażnieniach skory i błon śluzowych. Węgiel z drewna lipowego łagodzi dolegliwości żołądkowe, jest on także świetnym środkiem do czyszczenia zębów.
Dzięki swym kojącym właściwościom kwiat lipy zachował specjalna popularność w kosmetyce i jego preparaty dodawane są do różnorodnych kompresów, maseczek i kremów. Wystarczy jedno spłukanie twarzy czy włosów lipowym naparem i będzie wiadomo, dlaczego to zioło jest tak bardzo cenione.
Jeśli mamy dostęp do lipy rosnącej w nieskażonym środowisku warto zebrać i prędko ususzyć kwiatostany, aby moc korzystać z ich leczniczych właściwości. Do wymienionych już tradycyjnych zastosowań terapeutycznych można dodać, że wieczorna herbatka z kwiatu lipowego i wywar dodany do kąpieli będą bardzo pomocne w bezsenności, a kompresy przyniosą ulgę w oparzeniach słonecznych.
Jakkolwiek nie radzę sadzić drzewa lipowego na trawniku przed domem. Lipa rośnie stosunkowo szybko osiągając wysokość do trzydziestu metrów, więc, gdy nie akceptujemy naturalnych cyklów przyrody i ich konsekwencji, trzeba będzie grabić opadłe kwiaty w lipcu, a jesienią masy pięknych złotych liści. >

.


Jan Kochanowski

Na lipę

Uczony gościu! Jeśli sprawą mego cienia 

Uchodzisz gorącego letnich dni promienia, 

Jeślić lutnia na łonie i dzban w zimnej wodzie 

Tym wdzięczniejszy, że siedzisz i sam przy nim w chłodzie:

Ani mię za to winem, ani pój oliwą,

Bujne drzewa nalepiej dżdżem niebieskim żywą;

Ale mię raczej daruj rymem pochwalonym, 

Co by zazdrość uczynić mógł nie tylko płonym, 

Ale i płodnym drzewom; a nie mów: „Co lipie

Do wirszów?” - skaczą lasy, gdy Orfeus skrzypie.

  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji