nr. 69
VICTORIA, BC,
LUTY 2016
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

Komunikat
konsulatu
podwójne
obuwatelstwo

Mały memoriał
Bronka Czecha

Vancouver
6 marca

Walne Zebranie
Sprawozdawczo-
Wyborcze

Dom Polski
13 marca


ARTYKUŁY

Od Redakcji

E. Kamiński-
Zesłańcy

sowiecka okupacja

J.C.Troyanowski
Cichociemni

2 wojna światowa

M.Zawratko-Laskowska
Balony

za Króla Stasia

ECK-
E.Wedel

dawne 22 lipca

A.Olas-
Problemy
w raju

ma Polonia
Amerykańska


Pomyłka
"Polish SS"

L. Mongard-
Cytrusy


W Galerii Stron
Rafał Malczewski


Helena Mniszkówna
Trędowata

odc. 24

Rozmaitości

Indeks autorów

Maria Zawratko-Laskowska
Kronika Zamkowa 1-2 (55-56) 65-112

Balony


Medal na cześć pierwszego lotu balonowego w Polsce

Stanisław August Poniatowski chciał być obeznany z najświeższymi odkryciami technicznymi i często sam brał udział w pokazach działania nowoczesnych urządzeń. Jego obecność podnosiła niewątpliwie rangę tych prezentacji i promowała różne dziedziny nauki i techniki wśród ich uczestników.
Pierwsze próby aeronautyczne przeprowadzone na terenie Polski również związane były z osobą Króla Stanisława Augusta. Polski król interesował się „wozami latającymi”, „kulami aerostatycznymi lub „baniami powietrznymi” (tak początkowo nazywano balony) jeszcze przed ich rozpowszechnieniem w Europie ( czyli przed pierwszym udanym wypuszczeniem balonu przeprowadzonym publicznie 6 czerwca 1783 roku przez braci Montgolfier). Świadczy o tym choćby jego korespondencja na powyższy temat z członkiem Berlińskiej Akademii Nauk, Formeyem z lutego 1778 roku. Berliński uczony jeszcze sceptycznie nastawiony do rodzącej się aeronautyki, odpowiada polskiemu królowi zainteresowanemu tą nową dziedziną nauki:
„Żaden na przykład rozsądny człowiek nie wierzy, że można zbudować latające wozy i, że wystarczy je zamówić i zapłacić za przejazd, aby rozkoszować się tym cudnym pojazdem. /Gdy się, więc oznajmia rzeczywiste lub rzekome tajemnice, trzeba przed zaliczeniem ich w poczet wiadomości wzbogacających naukę poczekać na sukces.”
A sukces miał w krótce rzeczywiście nadejść. W historii europejskiej aeronautyki trwale zapisał się rok 1783. W czerwcu tegoż roku bracia Montgolfier wypuścili we Francji pierwszy bezzałogowy balon napełniony wodorem. W październiku Pilatre de Rozier sam dokonał pierwszego lotu balonem. Wieści o tych udanych próbach aeronautycznych szybko dotarły na królewski dwór w Warszawie. Polska dołączyła do krajów (Francji, Włoch, Niderlandów i Anglii), w których najwcześniej zaczęto prowadzić samodzielne eksperymenty w tej dziedzinie. Królewski chemik, Stanisław Okraszewski zaczął pracować nad otrzymywaniem dużych ilości wodoru dla celów aeronautycznych. Próby zakończyły się sukcesem i 12 lutego 1784 roku w obecności króla i dworu został wypuszczony pierwszy w Polsce balon. Dokładny opis tego wydarzenia podawała ówczesna prasa:
„W przeszły czwartek przed południem w przytomności Nayjaśniejszego Naszego Pana, czynione było w tuteyszey stolicy pierwsze doświadczenie balonu aerostatycznego przez imć pana Okraszewskiego. Ten balon mający w sobie diametru 38. Calów {ok. 94 cm} napełniony był gazem, czyli powietrzem palnym, w przeciągu trzech minut. Wyniósł się na powietrzu tak wysoko, ile mu sznurek (którym był utrzymywany) dopuścił, to jest do 300 łokci. Przyciągniony do ziemi i do wysoky sali zamieszczony podniósł się pod sufit, y trwał tamże podniesiony na powietrzu przez całą niemal godzinę.”
Następne próby balonowe przeprowadzane były przez nadwornego chemika 6 marca 1784 roku na brzegu Wisły. „Kula aerostatyczna (…) wypuszczona została dwa razy (za daniem sygnału z działa) z zupełną patrzących satysfakcją (…) Król Jmć P.N.M. przypatrywał się temu widokowi z pokojów swoich.
Opis w Gazecie Warszawskiej drugiej próby przeprowadzonej tego dnia przez Okraszewskiego ma charakter wręcz anegdotyczny. Balon został odnaleziony dopiero po czterech dniach w odleglosci trzech mil od miejsca wypuszczenia. „Postrzegl go wieśniak, Wojciech Lasota ze wsi Grodziska do Starostwa Warszawskiego należącey, do lasu jadący, na łące wodą oblaney, leżącego między krzakami, y rozumiał, że była to iakaś ze skóry obdarta zwierzyna. Przybliżywszy się po tym, gdy uyrzał powieszone wstążki, obawiać się począł, aby nie były iakieś szkodliwe gusła czy czary; ta zaś bojaźń okropnie się powiększyła, że ciągnąć za owe wstążki nic przy nich nie znalazł, tylko zmoczony pęcherz. Odważył się iednak wziąć go do domu, dla naradzenia się o nim całej gromady. Różni różne o tym pęcherzu dawali zdania, a na ostatek postrzegłszy przy nim napisano kartkę, zgodzili się wszyscy zanieść to widowisko do Xsiędza Bernardyna w Grodzisku mieszkającego. Udał się tam wieśniak, a zrozumiawszy rzecz całą od zakonnika, a mianowicie, że na tej karcie obiecana była nagroda znajdującemu ten balon, przybiegł z nim do Warszawy; i od Najjaśniejszego Pana łaskawie udekorowanym zostawszy, tym z większą radością do domu powracał, iż bardzo pod ten czas potrzebował pieniędzy na chrzciny w tę właśnie porą urodzonego syna …
Nie tylko znalazca balonu otrzymał od króla nagrodę. Król, doceniając inicjatywę i wkład pracy przygotowawczej i poziom eksperymentów przeprowadzane przez nadwornego chemika J.P. Okraszewskiego „za przyłożoną w tej mierze pracę, złotym medalem obdarzyć raczył.”
O ogromnej fascynacji Stanisława Augusta doświadczeniami z „balonami powietrznymi” świadczy fakt jego osobistego uczestnictwa w wielu jeszcze innych próbach przeprowadzanych w ówczesnych czasach w Warszawie. Między innymi w Warszawie 24 lutego1784 roku: „w przytomności Nayiaśniejszego Pana i licznie zgromadzonych gości został wypuszczony Balon Areostatyczny przez Jchmć PP. Giedlewskiego, Korana i Baccha, na dziedzińcu Jeymość Branieckiej, Kasztelanowej na Krakowskim Przedmieściu.”
Drugim obok Warszawy ważnym polskim ośrodkiem, w którym za czasów stanisławowskich przeprowadzano eksperymenty aeronautyczne, śledzone uważnie przez Króla, był Kraków. Wykonawcami tych eksperymentów „na oczach całego Publikum Krakowskiego czynionych” byli profesorowie Szkoły Głównej Koronnej: Jan Jaśkiewicz doktor J. K Mci Historyy i naturalnych Chemii, Jan Śniadecki Matematyki Wyższej y Astronomii, Jan Szaster Farmacy i Franciszek Scheidt Fizyki”.
Szczególnie udaną próbę wypuszczenia bani powietrznej, napełnionej metodą braci Montgolfier, rozgrzanym powietrzem, przeprowadzono 1 kwietnia 1784 roku. Eksperyment przygotowany był niezwykle staranie: poświęcono na to aż trzy miesiące i konsultowano z uczonymi z zagranicznych ośrodków. Puszczanie krakowskiej „bani powietrznej” zakończyło się wielkim sukcesem i odbiło szerokim echem w Ówczesnej prasie. „Po danym odgłosie z moździerzy cały dziedziniec Ogrodu Botanicznego, gdzie balon był napełniany y pola przylegle były okryte Spektatorem bardzo licznym. O godzinie 10 z rana balon, napełniony w osiem minut metodą braci Montgolfier, z wielką wyniósł się wspaniałością {…} wśród okrzyków Spektatora. Po doświadczeniach paryskich i liońskich nigdzie jeszcze takiej wielkości balon nie był puszczany; nie można sobie nawet życzyć pomyślniejszego w tym doświadczenia” (…)
Kolejnym wydarzeniem aerotycznym, intensywnie przeżywanym na królewskim dworze i szeroko omawianym w ówczesnej Warszawie była pierwsza dokonana w Polsce podróż powietrzna człowieka (nie samego balonu!). Przeprowadzona ona została 10 maja 1789 roku w Warszawie przez francuskiego aeronautę Blancharda i uważnie obserwowana przez polskiego króla i bardzo licznie zgromadzonych widzów. Prasa warszawska szeroko informowała o kolejnych etapach przygotowywania tego wydarzenia, a wreszcie też o jego przebiegu. „Sławny z Powietrznego Żeglowania JP Blachard, rodem Francuz z miasta Calais, Pensjonowany od króla Jmć Francuskiego, wielu akademii Towarzysz uczynił stolicy Tuteyszey Dziwny Widok odprawując( już swoją trzydziestą czwartą) Powietrzną Podróż.” (…)
Zachowały się też do naszych czasów wiersze balonowe powstałe dla uczestników lotu nad Warszawą. Istnieją jeszcze inne przyczynki świadczące o królewskich zainteresowaniach naukami ścisłymi, przemysłem, gospodarką i aeronautyką. Pisze nich Maria Zawratko-Laskowska w swojej pracy pt. „Mecenat naukowy Stanisława Augusta i jego przyrodnicze pasje”, której fragmenty przedstawiliśmy powyżej.


(Tekst jest udostępniony do wykorzystania w ramach dozwolonego użytku.)

  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji