nr. 69
VICTORIA, BC,
LUTY 2016
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

Komunikat
konsulatu
podwójne
obuwatelstwo

Mały memoriał
Bronka Czecha

Vancouver
6 marca

Walne Zebranie
Sprawozdawczo-
Wyborcze

Dom Polski
13 marca


ARTYKUŁY

Od Redakcji

E. Kamiński-
Zesłańcy

sowiecka okupacja

J.C.Troyanowski
Cichociemni

2 wojna światowa

M.Zawratko-Laskowska
Balony

za Króla Stasia

ECK-
E.Wedel

dawne 22 lipca

A.Olas-
Problemy
w raju

ma Polonia
Amerykańska


Pomyłka
"Polish SS"

L. Mongard-
Cytrusy


W Galerii Stron
Rafał Malczewski


Helena Mniszkówna
Trędowata

odc. 24

Rozmaitości

Indeks autorów


Pomyłka?


Autorki książki, które zamieściły w swojej publikacji sformułowanie “Polish SS” przepraszają. Ambasador Polski w Ottawie otrzymał list w tej sprawie. Polscy dyplomaci wciąż czekają na odpowiedź wydawnictwa.
Sformułowanie “Polish SS” – pojawiło się w książce pt. “Flight and Freedom. Stories of Escape to Canada” – wydanej przez kanadyjskie wydawnictwo “Between the Lines”. Określenie znalazło się na stronie 178, w rozdziale o historii polskiego kombatanta pochodzenia żydowskiego Maxa Farbera, który przeżył II wojnę światową i emigrował do Kanady. Zmarł on w 1990 roku, więc jego historię opowiedział syn, Bernie Farber.
Marcin Bosacki, ambasador Polski w Ottawie, w liście do wydawnictwa napisał, że takie sformułowanie sugeruje, że Polska była zaangażowania w niemieckie okrucieństwo i “mocno niszczy historyczny obraz”.
Dzisiaj pojawiła się odpowiedź autorek książki. Ratna Omidvar i Dana Wagner przeprosiły i wyraziły ubolewanie.
Zapewniły, że błąd zostanie naprawiony, a korekta pojawi się w formie erraty do już istniejących na rynku publikacji. Autorki zapowiedziały też, że informację o błędzie umieszczą w mediach społecznościowych i na stronie wydawnictwa.
“Zdajemy sobie sprawę, że jest to istotny błąd gramatyczny. Nie ma “polskiego SS”. Nie miałyśmy zamiaru sugerować inaczej” – napisały w liście. “Szczerze żałujemy tego błędu” – dodały.
“W książce “Flight and Freedom” naszym zamiarem było pokazanie niezwykłej odporności, odwagi i charakteru emigrantów, którzy przybyli do Kanady, w ciągu historii tego kraju. Żałujemy, że nasz błąd spowodował przesunięcie narracji tych, zmuszonych do opuszczenia swoich domów w poszukiwaniu wolności, i tego sprawił ból innym” – napisały autorki.
Podkreśliły również, że to one są odpowiedzialne za ten błąd, a nie syn kombatanta, który opowiadał historię ojca.
Jak dowiedział się korespondent RMF FM w USA Paweł Żuchowski, to jednak nie kończy sprawy. Nasi dyplomaci chcą zobaczyć projekt tej erraty. Czekają też na odpowiedź samego wydawnictwa.
Olga Jabłońska, Pierwszy Sekretarz ambasady RP w Ottawie powiedziała, że Polska będzie domagać się zamieszczenia uzgodnionej wersji erraty i chce mieć wpływ na to, jak będzie ona brzmiała, tak by nie było już przekłamań.>

Tekst pochodzi z http://bejsment.com

Przejdź dalej

Napisz do Redakcji