nr. 76
VICTORIA, BC,
GRUDZIEN 2016
NavBar

REKLAMA
Polskie delikatesy
w Victorii


INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

W Domu Polskim
Kalendarz imprez
do końca roku
Zabawa Sylwestrowa
Dom Polski
31 grudnia
Świąteczny Opłatek
Dom Polski
29 stycznia


ARTYKUŁY

Od Redakcji

J.Curtin -
Sienkiewicz

wspomnienie o pisarzu

Anonim -
Choinka

u różnych narodów

E.Kamiński -
Borys

cd zesłańców

E.Caputa -
Święta Rodzina

w pociągu

L. Mongard -
Pszenica


E.Caputa-
Czerwony Kapturek

w Domu Polskim

W Galerii Stron
Boże Narodzenie

w czasie i przestrzeni

Helena Mniszkówna
Trędowata

odc. 31

Rozmaitości

Indeks autorów

Anonim

Choinka u różnych narodów


Czyż można wyobrazić sobie to najmilsze ze świąt bez jarzącej się tęczą barw i blasków choinki? Ten miły, radosny obrazek jednoczy się nierozerwalnie w naszym wyobrażeniu z świętem przyjścia na świat Zbawiciela.
A jednak nie tak dawno, bo dopiera 300 lat temu wprowadzony został zwyczaj choinek. Dzisiaj czytamy o tym, jak o curiosum, że wówczas duchowieństwo gromiło z kazalnic wszystkich kościołów przeciw „śmiesznym lappaliom”, przeciw „pogańskiemu kramowi”, który z wiarą, chrześcijańską niema nic wspólnego. Gdy w Europie środkowej, zwłaszcza okolicy nadreńskiej, po raz pierwszy w dniu Bożego Narodzenia zawitały do domów ówczesnej szlachty i bogatych mieszczan jasne, jaskrawe choinki, które wywołały taką burzę protestów ze strony duchowieństwa, nikt nie byłby nawet przypuścił, że przyjdzie czas, w którym blask świeczek choinkowych ogarnie świat cały, jego najodleglejsze krańce od Ameryki do Japonii, od Południowej Afryki do Islandii.
Nie w każdym kraju rosną drzewa iglaste. Lecz gdy Islandczyk zatknie w dniu Bożego Narodzenia kilkanaście świeczek na małym marnym krzaczku dzikiej jagody, widok ten napawa jego serce tą samą radością, co emigranta-Polaka w Południowej Ameryce, przyozdobiona w świeczki, błyskotki, pierniczki i czekoladki egzotyczna araukaria.
W Ameryce Północnej kult choinki tak się głęboko zakorzenił w sercach mieszkańców, że w Stanach północno-wschodnich istnieją specjalne farmy drzew jodłowych. Mają one gałęzie osadzone równo i gęsto, aby można było drzewko jak najpiękniej przyozdobić. Handel jodłami choinkowymi przynosi farmerom wielkie dochody. Amerykanizacja, która ogarnia dzisiaj świat cały, nie mogła jednak „nadgryźć” tej pięknej tradycji. Próbowano tam fabrykować choinki trwale na szereg lat z rozmaitego materiału, nawet z żelaza, malowanego na zielono, którego gałązki służyły, jako przewody gazowe lub elektryczne i świeciły na końcu płomieniem, imitującym płomień świeczek. Po pewnym czasie jednak powrócono do drzewa jodłowego, które tym tylko różni się od naszej choinki, że zamiast naszych łańcuchów, gałązki zdobią mała chorągiewki gwiaździste Stanów Zjednoczonych. Również świeczki łojowe i woskowe niedługo utrzymały się w Ameryce. Ostrożny Amerykanin zdobi swe drzewko wyłącznie świeczkami elektrycznymi.
Zamiłowanie Amerykanów do tradycji choinki dochodzi do tego stopnia, że najczęściej w każdej rodzinie żarzą się na Boże Narodzenie dwie, a nawet trzy choinki: jedna w mieszkaniu, druga na balkonie, lub terasie, trzecia w ogrodzie, gdzie ozdabia się pierwsze lepsze odpowiednie do tego celu drzewo iglaste. W każdym niemal większym mieście Stanów Zjednoczonych panuje zwyczaj ustawiania na placu publicznym olbrzymiej choiny – zazwyczaj przed ratuszem – której blask raduje oczy przechodniów aż do Nowego Roku.
Zimnokrwisty Anglik posiada stosunkowo mało sentymentu dla tradycji choinki, która nie mogła się jakoś prawdziwie zaaklimatyzować na wyspach Wielkiej Brytanii. Być może, że źródła tego odosobnienia szukać należy w konserwatyzmie Anglii ze względu na niedawny stosunkowo zwyczaj choinki, a może przypisać to należy temu, że w Anglii obdarowuje się dzieci nie w wieczór Wigilii, lecz dopiero nazajutrz. I tam spotyka się jednak dosyć często jarzące się choiny, lecz nie zdobi się ich z takim zamiłowaniem, tak świetlano i barwnie, jak u nas.
Także we Francji „Boże drzewko” przyjmowało się wolniej, niż w innych krajach Europy. Do niedawna jeszcze ustawianie choiny w dniu Bożego Narodzenia uchodziło za zwyczaj pospólstwa i było przywilejem tylko niższych warstw społeczeństwa. Dopiero w ostatnich latach zaszła w tym kierunku wielka zmiana. Zapoczątkowały ją magazyny, na których wystawach płoną od kilku lat dla celów reklamowych olbrzymie, ze smakiem przystrojone choiny. Podczas gdy dawniej można było we Francji nabyć jodłę lub sosenkę na Boże Narodzenie wyłącznie w sklepach ogrodniczych, ostatnio już na dwa tygodnie przed Wigilią stoją na placach targowych całe lasy iglaste i drzewka mają licznych nabywców.
Aby mieć drzewko na Boże Narodzenie, musi Holender przezwyciężyć sporo trudności. W Holandii jest bardzo mało lasów iglastych i choinki muszą być importowane z zagranicy. A jednak zwyczaj choinek rozpowszechnia się tam z roku na rok. Znalazł on tak szerokie zastosowanie, że podobnie, jak w Ameryce, powstały farmy drzew iglastych i dzisiaj już można w okresie przedświątecznym obserwować ciągnące przez miasto szeregi wozów, obładowanych drzewkami. Święto Bożego Narodzenia w Holandii różni się jednak zasadniczo od naszego przede wszystkim tym, że wzajemne obdarowywanie się, zwłaszcza dawanie upominków dzieciom, przypada na wielki dzień Św. Mikołaja.
We Włoszech, obywatel podtrzymujący w domu tradycję „Bożego drzewka”, musi zrezygnować z drzewka iglastego. Wprawdzie spotyka się tam od czasu do czasu w kwieciarniach małe choinki, lecz przeważnie kupuje się na święta drzewa wawrzynowe. Nawet Polak, czy Niemiec, kupuje chętniej wysoki, rosły wawrzyn, który ozdabia świeczkami, pomarańczami i słodyczami, ponieważ drzewka iglaste, importowane z północy lub zagranicy, są bardzo kosztowne. Podobnie przedstawia się sytuacja w Japonii i w Chinach. Istnieje tam wprawdzie kilka gatunków krajowych świerków, lecz są one krzywe i rzadkie, nie przedstawiają się, zatem tak malowniczo. Chińczyk sam nie święci obcego dla niego święta Bożego Narodzenia, lecz w sklepach chińskich można znaleźć mnóstwo bardzo pięknych i pomysłowych ozdób choinkowych.
W Szwecji, gdzie kult uroczystego obchodu Bożego Narodzenia ogarnia całe społeczeństwo, bez różnicy stanu, już od pierwszych dni listopada, spotykający się na ulicy ludzie witają się pozdrowieniem: „Wesołych Świąt”. Rzecz dziwna, że sam zwyczaj zdobienia choinek jest mało wprowadzony. Przeważnie umacnia się świeczki na girlandach gałęzi iglastych, zdobiących dom lub obręcze, zawieszone u sufitu. Częściej natomiast spotyka się barwie i bogato ozdobione drzewa choinkowe w Danii. Ze szczytu drzewka powiewają zazwyczaj cztery małe chorągiewki duńskie. >

  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji