nr. 78
VICTORIA, BC,
MARZEC 2017
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

REKLAMA
Polskie delikatesy
w Victorii


NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

Teatr Brawo
Ożenek

Dom Polski
2 kwietnia

Wielkanocne Jajeczko
Dom Polski
24 kwietnia


ARTYKUŁY

Od Redakcji

E.Korzeniowska-
Dzień Kobiet

dawniej i teraz

A.Ibis-
Ordonka

przedwojenna gwiazda

E.Korzeniowska
Rewolucje

w modzie

Chłodnym okiem
Między Panem
Studentami i Plebanem

E.Kamiński-
Krąg śmierci

Zesłańcy - ciąg dalszy

L. Mongard-
Zioła witalności


M.Lachowski-
Teatr Brawo

informacje

CIEKAWOSTKI
z bliska i daleka

Kobieta w malarstwie
polskim

galeria Stron

Helena Mniszkówna
Trędowata

odc. 33

Rozmaitości

Indeks autorów

Chłodnym okiem

Między Panem Studentami i Plebanem


15 lutego 20017 roku polski minister obrony, pan Antonii Maciarewicz miał do obskoczenia kilka ważnych imprez, to normalka dla tak wysoko postawionego urzędnika, sęk w tym, że jedna z tych imprez odbywała się w Toruniu, u ojca Tadeusza Rydzyka, w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej. Pan minister był honorowym gościem sympozjum „Oblicze dumy Polaków”. Sala już była zapełniona po brzegi, gdy wkroczył na nią pan minister. Przy okazji, przed mową wstępną otwierającą obrady, wygłosił uznanie dla swego kierowcy:
- Przyjechaliśmy z Warszawy do Torunia w rewelacyjnym czasie: godzina i czterdzieści minut!
- To chyba pan minister przyleciał do nas helikopterem – odparł z dobrotliwym uśmiechem ojciec Tadeusz Rydzyk.
- Helikopterem nie, ale i nie jechałem majbachem – odgryzł się pan minister. (przyp. red.: Mercedes Maybach to luksusowa limuzyna Ojca Rydzyka)
Rozpoczęcie sympozjum o dumie Polaków już na samym wstępie zaczęło być interesującą lekcją dla młodych ludzi, dla których imprezę tę zorganizowano. I bez tego łatwo im przychodzi dociskać pedał gazu do dechy. A tu pan minister popisujący się brawurą…
W drodze powrotnej było jeszcze gorzej. Kolumna wioząca pana ministra do Warszawy nie zdążyła wyhamować przed zmianą świateł na czerwone i spowodowała pod Lubiczem karambol na 15 samochodów, kilka osób zostało rannych. Pan minister się spieszył, nie chciał się spóźnić na galę tygodnika „W sieci”, podczas której, pan prezes Jarosław Kaczyński otrzymać miał tytuł „Człowieka roku”, więc nawet się na moment nie zatrzymał, tylko błyskawicznie przesiadł się z auta do auta i odjechał.
A w Londynie przed paroma dniami minister udzielał pomocy postrzelanym podczas terrorystycznego ataku na ulicy ludziom.
Czy to taki dziwny lęk przed widokiem krwi? (Tak samo już kiedyś szybko oddalił się pan Maciarewicz z miejsca katastrofy polskiego tupolewa pod Smoleńskiem.) Czy arogancja człowieka, któremu wolno więcej niż innym? A może bezmyślność? Jeśli bezmyślność, to trzeba bić na alarm, no bo aż strach pomyśleć do czego może się posunąć z bezmyślności dowódca polskiej armii. .>

  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji