nr. 78
VICTORIA, BC,
MARZEC 2017
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

REKLAMA
Polskie delikatesy
w Victorii


NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

Teatr Brawo
Ożenek

Dom Polski
2 kwietnia

Wielkanocne Jajeczko
Dom Polski
24 kwietnia


ARTYKUŁY

Od Redakcji

E.Korzeniowska-
Dzień Kobiet

dawniej i teraz

A.Ibis-
Ordonka

przedwojenna gwiazda

E.Korzeniowska
Rewolucje

w modzie

Chłodnym okiem
Między Panem
Studentami i Plebanem

E.Kamiński-
Krąg śmierci

Zesłańcy - ciąg dalszy

L. Mongard-
Zioła witalności


M.Lachowski-
Teatr Brawo

informacje

CIEKAWOSTKI
z bliska i daleka

Kobieta w malarstwie
polskim

galeria Stron

Helena Mniszkówna
Trędowata

odc. 33

Rozmaitości

Indeks autorów

Lidia Mongard

Zioła witalności


Naturalnym przeznaczeniem każdego, żywego organizmu jest pozostawienie potomstwa, znane, jako darwinowskie “podtrzymywanie gatunku”, ale my, ludzie zrobiliśmy z biologicznej reguły wielce skomplikowana grę. Rozmnażając się chcemy przekazać następnemu pokoleniu nie tylko własne geny, ale często również specjalna pozycje społeczną, nazwisko oraz dobra materialne. Usiłujemy też manipulować naszą energią seksualną, jako że jest ona wyrazem zdrowia, witalności oraz życiowego sukcesu, no i wiąże się ze specyficzna, odurzającą przyjemnością. Nic, więc dziwnego, że od najdawniejszych czasów poszukujemy środków, które mogłyby nasilić seksualna euforie, czyli tak zwanych afrodyzjaków.
Nazwa, afrodyzjak pochodzi od imienia greckiej bogini miłości Afrodyty. Słowo to ma szerokie znaczenie, bo można nim określić wszystko, co podnosi apetyt seksualny i zwiększa wrażliwość na sensacje erotyczne, ale głównie przywodzi na myśl wybrane artykuły spożywcze i preparaty ziołowe. Wydawać by się mogło, że pewnym owocom czy warzywom przydaje się erotyczne właściwości ze względu na ich sugestywny kształt, ale są naukowe dowody, że na przykład, szparagi, ogórki, marchew, banany, granaty, figi, brzoskwinie oraz różne orzechy zawierają substancje wspomagające ludzki organizm, specjalnie w jego funkcjach seksualnych. Dzisiejsze jabłka nie wydają się być specjalnie erotyczne, ale takie ich zalety pojawiają się w mitach greckich; może wiec, dlatego jabłko jest symbolicznym owocem, którym Ewa uwiodła Adama. Działający na wyspach Pacyfiku misjonarze zabraniali ochrzczonym tubylcom jeść orzechy kokosowe, bo ich zdaniem “wyglądały jak jądra olbrzyma i rozpalały chucie”. Dziś wiemy, ze kokos ma cenne właściwości odżywcze, wzmacniające życiową energię. Szanowne “babki-swatki” polecały swoim klientkom picie soku z marchwi, który ze względu na zawarte w nim witaminy i minerały jest dobroczynny dla zdrowia i samopoczucia kobiet. Dzięki tym radom zwiększały się szanse, że młode mężatki miały ochotę na seks, a dobrze dobrane pary były najlepszą reklamą dla swatającego biznesu.
Wino gronowe jest rozpoznawane, jako afrodyzjak, głownie chyba przez asocjacje z rzymskimi obchodami święta Bachusa, które kojarzone są z pijaństwem i rozpustą. Wiemy, że pewna ilość tego trunku może działać pobudzająco, ale przegapienie ulotnej miarki prowadzi do nieprzyjemnych konsekwencji. Wino palmowe, z owoców drzew daktylowych jest mniej znane, ale podobno może wywołać niespodziewaną erekcję.
Wracając do zwykłego tematu ziół musze zaadresować trzy poważne, ze względu na ich możliwe konsekwencje, rodzaje: johimbinę, marihuanę i kokainę.
Johimbina otrzymywana jest z kory drzewa johimba lekarska rosnącego w Afryce środkowej i przyjmowana jest najczęściej w postaci kropelek, które wywołują napływ krwi do narządów płciowych. Nie ma odpowiednich badan, które ustaliłyby należyte dozy, a poza tym reakcje bywają bardzo indywidualne, występuje, więc niebezpieczeństwo przedawkowania.
Marihuana znana jest z podnoszenia wrażliwości zmysłów, więc bywa używana, jako afrodyzjak, jakkolwiek z czasem, zapalenie “skręta”, może stać się bardziej pożądane niż seks. Kokaina jest produktem pochodzacym z lisci krasnodrzewu pospolitego, występującego naturalnie w górach andyjskich, a obecnie uprawianego w tamtych okolicach na dużą skale. Z seksem kojarzy mi się dzięki wyzywającej sugestii zrobionej przez Sharon Stone w filmie “Basic instinct” i wiem, ze używana jest jako środek “rozluźniający” mimo ze, jest nielegalna i niebezpieczna.
Przyjemną i skuteczną metodą stosowania ziół jako afrodyzjaków są kąpiele. Dodany do wody silny napar z kwiatów lipy i mięty przyda się, gdy potrzebne jest lekkie pobudzenie, zaś na miły relaks odpowiednie będą: lipa i melisa. Zawsze korzystnie, wzmacniająco i orzeźwiająco działa przecedzony wywar z cytryny i płatków owsianych. Pływające w wannie płatki róży mogą wydawać się romantyczne, ale poleciłabym je tylko gdy mamy kogoś kto nam później łazienkę dyskretnie posprząta. Relaksujący i lekko podniecający efekt można osiągnąć dodając do wody olejki eteryczne; dla pań różany czy lawendowy, a do kąpieli we dwoje pomarańczowy, lub migdałowy. Kilka kropli olejku trzeba rozpuścić w odrobinie szamponu czy płynnego mydła, bo inaczej tylko przylgnie do brzegów wanny. Nie wskazane są komercjalne sole, czy płyny do kąpieli, bo ich zdecydowanie zasadowy charakter nadmiernie wysusza organy, które powinny być wilgotne i elastyczne.
Niewątpliwą sławą afrodyzjaków cieszą się przyprawy korzenne jak goździki, maca, gałka muszkatołowa, imbir, kolandra, anyż, szafran, kardamon, fenekul czy wanilia. Materiały te używane były w starożytnej Europie, Egipcie, Chinach i Indiach. Wszystkie maja właściwości przyspieszające krwioobieg, wiec działają pobudzająco, ale tez ułatwiają trawienie, a wiadomo, że nie ma nic mniej wzniecającego do erotyki niż ciężki brzuch, pusz-czanie bąków, albo nieprzyjemny oddech.
Osobną kategorię stanowią zioła lecznicze stosowane dla przywrócenia zdrowia seksualnego. Koncertowano się tu zwykle na impotencji, ale równie poważnym problemem jest sytuacja kobiety, która mimo “dobrych chęci” nie jest w stanie przeżywać naturalnych, erotycznych satysfakcji. Każda tradycja zielarska ma swoje receptury, ale warto zauważyć, ze częstym, istotnym składnikiem zlecanych mieszanek jest kłącze tataraku powszechnie doceniane, jako zioło oczyszczające organizm z obciążających i trujących substancji. Nie trudno wiec wyciągnąć wniosek, ze kuracje na wspomniane problemy należy zacząć od wyeliminowania alkoholu, tytoniu i innych szkodliwych używek, a dalsze postepowanie uzależnić od indywidualnej, osobistej sytuacji. Nie sposób się jednak pomylić stosując dobrej jakości preparaty z korzenia zen-szeń, jako że jest on najbardziej znanym i docenianym ziołowym środkiem regenerującym nasze siły witalne. W europejskiej medycynie ziołowej podobne miejsce zajmuje skromny Owies Zwyczajny Avena Sativa. Współczesna fitoterapia zaleca go nie tylko w postaci wspomnianych wyżej kąpieli, ale także, jako herbatki, wyciągi, kleiki oraz oczywiście wartościowe zupy owsiane. Jedno z najpoważniejszych, polskich źródeł, książka “Rośliny Lecznicze i ich praktyczne zastosowanie” podkreśla, że owies jest: “bogaty w rozpuszczalna w wodzie krzemionkę, wpływającą dodatnio na przemianę materii, stan naczyń krwionośnych, narządów wewnętrznych, kości, skóry, włosów i paznokci, (ponadto) związki krzemu maja też korzystny wpływ na aktywność hormonalną ludzi starszych.” Zwolennicy zdrowotnej żywności polecają sok z młodej trawy owsianej, zawierającej cenne witaminy, enzymy i minerały działające leczniczo i opóźniające proces starzenia, specjalnie przez pozytywny wpływ na stawy, błony śluzowe i gruczoły hormonalne.
Występują niestety poważne problemy zdrowotne, które wymagają zdecydowanej interwencji lekarskiej, ale warto być na bieżąco z nowoczesna wiedzą hebraistyczną, jako ze wielu schorzeniom można zapobiegać, regularnie stosując zioła korzystamy z ich regeneracyjnych właściwości, co na długo umożliwi nam cieszenie się pełnią życia. >

  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji