nr. 88
VICTORIA, BC,
MARZEC 2015
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

Polskie Delikatesy
zapraszają na
Wielkanocne zakupy

Wielanocna święconka
Wielkanocne
święcenie pokarmów
Kościół Sacred Heart
sobota 20 kwietnia


ARTYKUŁY

Od Redakcji

A.deChec -
Czary i kary.

na czarownice

E. Caputa-
Feminizm polski


L.Mongard
Madame Helena

Rubinstein

E.Korzeniowska-
Sekret
Okragłego Stołu

1989

W.Widział-
Dzban

polszczyzna stosowana

E.Kamiński-
Silni zwarci

i gotowi,
zapisków c.d.
J.S. -
Kołtun polski
socjologia

E. Caputa-
Wolak&Bridge

w Domu Polskim

ECK-
Koncert

fotoreportaż

Helena Mniszkówna
Trędowata

odc. 19

Rozmaitości

Indeks autorów

Ewa Caputa

Feminizm polski

Jak ogórek na mizerię, polski ruch kobiecy posiekany był mieczem historii, który w ręku trzymali mężczyźni.
Za początek polskiego feminizmu uważa się rok 1838, ale nowinki o dążeniu kobiet do emancypacji, której uosobieniem była George Sand, zaczęły docierać na ziemie polskie znacznie wcześniej, głównie z Francji. Ciemiężone przez trzech zaborców, polskie kobiety na kanwie europejskich trendów wytworzyły indywidualny model emancypantki-patriotki. Nie tylko nosiły spodnie i paliły cygara, ale też dążyły do samodzielności, pracowały nad samodoskonaleniem i zajmowały się sze-rzeniem oświaty wśród polskiego ludu, przygotowując w ten sposób grunt pod stopniową budowę niepodległego polskiego państwa. Dla ogółu polskich kobiet hasła emancypacji brzmiały jak utopia, zwłaszcza dla tych niżej urodzonych, które harowały na roli lub w fabrykach, szwalniach i tkalniach; dla tych lepiej urodzonych najważniejsza była wolność ojczyzny, w cieniu stawiająca wszystkie inne „fanaberie” w rodzaju tej, by uznać, że kobieta to też człowiek.
Jedną z pionierek kobiecego ruchu była Narcyza Żmichowska (1819-1896), niesłusznie dziś zapomniana pisarka, nauczycielka, pedagożka i społecznica, idealistka, feministka i skandalistka, opozycjonistka więziona za przekonania i działalność polityczną, która zamierzała „ruszyć z posad kulę świata” kobiecą siłą.


Po klęsce powstania listopadowego 1832 roku w kraju zapanował marazm pogłębiany bezwzględnymi represjami ze strony zaborców. Egzekucje, masowe wywózki na Sybir i poczucie beznadziejności owładnęło znękanym narodem. Kilku lat trzeba było, by umysły zaczęły budzić z niemocy klęski. Kobiety, które wspierały wyzwoleńcze walki, poczuły swą siłę i siostrzaną więź. W Warszawie przewodziła im Narcyza Żmichowska. Oprócz talentu literackiego cechował ją wysoki poziom intelektu, ale również anielska osobowość i niezwykły osobisty czar. Wokól niej zgromadziła się grupa młodych kobiet, tzw. Entuzjastek zarażonych idami emancypacji i wolności. Swój program zwarły w pierwszym numerze pierwszego polskiego feministycznego pisma „Pierwiosnek”, wydanego w 1838 roku, a zawierającego prace 27 kobiet, redagowanego przez kobiety. Pierwszy numer pisma nie miał zbyt wielkiej wartości literackiej, ale stanowił manifest Entuzjastek i datuje oficjalne narodziny polskiego feminizmu. Entuzjastki głosiły też potrzebę pokojowego dążenia do samodzielności narodu poprzez stopniowy rozwój świadomości społecznej. W tej sytuacji domaganie się równouprawnienia schodziło jeszcze ciągle na drugi plan.
Wybuch powstania styczniowego w 1863 roku znowu zaburzył prace pokojowego przygotowania gruntu do nadchodzących nieuchronnie przemian, również uświadomił kobietom, że ich rola w społeczeństwie jest tak samo ważna jak mężczyzn, skoro potrafiły z nimi ramię w ramię walczyć z bronią w ręku. Klęska powstania i kolejne represje zaborców, śmierć wielu wartościowych młodych ludzi postawiły przed kobietami nowe zadanie. Wiele z nich ruszyło do nauki, ucząc się zawodów wykonywanych dotychczas wyłącznie przez mężczyzn. Dotyczy to zwłaszcza zubożałych zie-mianek, które biorąc życie w swoje ręce, studiowały za granicą i pracowały zawodowo zajmując wysokie stanowiska, jak Maria Curie Skłodowska. Te, które miały ciągoty do poprawiania świata wracały do kraju przesiąknięte demokratycznymi ideami i zawiązywały społeczne organizacje działające dla dobra ogółu. W latach 1868-9 powstało w Warszawie stowarzyszenie Klaudynek, z nich rozwinęło się Stowarzyszenie Czynnych Polek w Galicji. Ich celem było kształcenie się umysłowe z naciskiem na dbałość o rozwój języka ojczystego, w działalności chodziło im bardziej o pracę dla wolnej ojczyzny, niż o prawo do noszenia spodni, choć bywały ekscentryczne, krzewiły wiedzę o narodowych tradycji i historycznych wydarzeniach świadczących o niegdysiejszej polskiej potędze.
Nadszedł XX wiek, a kobiety polskie doznawały wielu krzywd. Były bezprawnie wykorzystywane i prześladowane przez skodyfikowana i obyczajowe prawa ustanowione przez zaborców. Do zmiany położenia kobiety w przyszłej wolnej ojczyźnie dążyły działaczki ruchów kobiecych. Potrzebę emancypacji głosiły pisarki, lekarki, nauczycielki, społecznice, działaczki partyjne, ale także wielu mężczyzn naukowców, pisarzy, artystów, filozofów… Poprzez działalność oświatowo - propagandową usiłowano wyrwać polskie kobiety z letargu męskiej dominacji i zmusić je by zaczęły domagać się równego traktowania; „kobiety pragną również uświadomić światu, że przywilej silnej pięści lub kapitału wobec rozwoju pewnych pojęć ostać się już nie może” – czytamy w ówczesnej feministycznej literaturze.
Walka o równouprawnienie zaczęła się stawać kwestią ogólnoludzką. W nowej Polsce musi zapanować równość wszystkich jej mieszkańców - uważały polskie społecznice i działaczki społeczne, zarówno te prawicowe zwane Ziemiankami, postępowe zwane Sterniczkami i te lewicowe zwane Dromaderkami. Drogą do uzyskania wszystkich praw na równi z mężczyznami w przyszłej Polsce miały być rokowania oparte na dialogu. Najistotniejsze na początek było spełnienie dwóch kluczowych postulatów równości: kobiety muszą uzyskać prawo do nauki oraz otrzymać prawa polityczne, takie same jak w wolnej Polsce mieć będą mężczyźni.
Najważniejszą kwestią było prawo kobiet do kształcenia się na tym samym poziomie, co mężczyźni. Wiązało się to ze stworzeniem silnego systemu oświaty i szkolnictwa na wszystkich poziomach nauczania od przedszkoli po uniwersytety. Uważano też, że prace w wychowaniu następnych pokoleń należy zacząć od wieku przedszkolnego, bo to przedszkole pełni wielką rolę w życiu dziecka.
Tradycyjne podejście do małego dziecka oparte jest na pryncypiach niesprawiedliwych dla dziewcząt – nawoływały ówczesne feministki. Działaczki i działacze ruchów społecznych starali się przy pomocy pism broszur, artykułów i pogadanek uświadamiać społeczeństwo i przekonać do nowej pedagogiki.
Zgodnie z jej założeniami odmienne wychowanie chłopców i dziewcząt jest błędne, gdyż chłopców przygotowuje się do kształcenia, a dziewczynek uczy się ogłady. Wszystkie dzieci traktować należy równo i wszystkim dawać te same szanse, zapewnić poczucie równości dostarczając im możliwości swobodnego rozwoju fizycznego, intelektualnego i moralnego. Z czasem, bowiem staną się dorosłymi ludźmi i jednakowo powinni być do życia przygotowani, umiejętnie wykorzystując swój potencjał. Najbardziej wskazany system to wychowanie koedukacyjne od poziomu nauczania początkowego. Powiinien istnieć jeden wspólny obowiązujący w całym kraju program wychowywania polskiej młodzieży na światłych obywateli.
Czytając ten programy należy pamiętać, że:
…”w początkach XX wieku wychowywano kobiety na słabe twory, „by potem tej ich słabości urągać i z racji tych słabości ograniczenia wobec nich stosować.” - pisze polska feministka Kazimiera Bujwidowa (1867 – 1932) By to zmienić, należy zacząć od spraw najistotniejszych: niezmienne w walce o równouprawnienie jest prawo jakie przysługuje kobietom w innych krajach do bezpłatnej nauki na podstawowym, średnim i wyższym poziomie, oraz uzyskanie praw politycznych.


W każdym z trzech zaborów sytuacja kobiet kształtowała się inaczej. W zaborze rosyjskim i niemieckim niszczono wszelkie przejawy polskiej kultury, a nauka dla kobiet poza poziomem średnim była zakazana. W Austrii (zabór austriacki, czyli tak zwana Galicja) kobiety posiadające akt poddaństwa cesarzowi mogły studiować prawo i medycynę, ale pozbawione była wszelkich praw politycznych, a to „za sprawą słynnego §30 ustawy o stowarzyszeniach zabraniają kobietom przynależności do organizacji mających charakter polityczny. Kobieta w zaborze austriackim była dorosła, gdy podejmowała pracę zawodową i płaciła podatki podejmując odpowiedzialność niewspółmierną do płacy, niedorosła była natomiast do tego, by decydować o swoich prawach, tak jak kobiety norweskie lub flamandzkie.
Naród to są mężczyźni i kobiety – krzyczały emancypantki polskie: „Co oznacza słowo „powszechny”? – Dotyczące wszystkich pełnoletnich obywateli danego kraju. Tymczasem losy narodu mają męski charakter, tak samo jak w głosowaniu powszechnym prawo głosu mają tylko mężczyźni.”
Wybuch I wojny światowej stał się dla grupy polskich kobiet tak wielkim wyzwaniem, że zorganizowały one kobiece odziały w Legionach i walczyły z bronią w ręku.
Polska wybiła się niepodległość, no i stało się! 28 listopada 1918 roku, w raczkującej II RP, przyznano kobietom prawa wyborcze: bierne i czynne, wkrótce przyznano im także prawo do nauki na wszystkich szczeblach.
Do pierwszego Sejmu II Rzeczpospolitej (1919-1922) weszło osiem kobiet reprezentujących rożne ugrupowania: od demokratek po socjalne chrześcijanki, ale walka o równouprawnienie trwała dalej przez cały okres II Rzeczpospolitej.>

  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji