nr. 79
VICTORIA, BC,
KWIECIEŃ 2017
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

REKLAMA
Polskie delikatesy
w Victorii


NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

Wielkanocne Jajeczko
Dom Polski
24 kwietnia

Akademia 3 Maja
Dom Polski
7 maja

Andrzej
Rosiewicz

Dom Polski
27 maja

Gooral
Dom Polski
5 czerwca


ARTYKUŁY

Od Redakcji

ks.Puchalski-
Polskie zwyczaje

wielkanocne

M.Krasowski-
Bigos

gotujemy

E.Korzeniowska
Kucharka

pozytywistyczna

E.Korzeniowska
Do Grobu Pańskiego

w Jerozolimie

E.Kamiński-
Anioł Stróż

Zesłańcy - ciąg dalszy

L. Mongard-
Owoce granatu


Teatr Brawo
i nie tylko

Ożenek
Teatru Brawo

fotoreportaż

Helena Mniszkówna
Trędowata

odc. 34

Rozmaitości

Indeks autorów

KS. Dr. Władyslaw Puchalski

Polskie zwyczaje wielkanocne

Przygotowanie wielkanocnych potraw i pisanek było uwieńczone ich poświęceniem. Niesiono w zawiniątkach wielkanocne dary i do wawelskiej katedry, do Mariackiego kościoła. Do wiejskich i miejskich kościółków Polski całej i do kapliczek wnet na skalnym Podhalu. Barwnie i uroczo wyglądało święcone na zielonej murawie wiejskich kościółków wśród starych zadumanych drzew lipowych.
Dla wiejskich chłopców przedmiotem zainteresowania w Wielką Sobotę były dzwonnice i załomki murów kościół otaczający. Wszak mieli oni zwyczajowy przywilej być tzw. „proboszczową artylerią” w czasie Rezurekcji. Przemyśliwali, więc jak i gdzie najlepiej ustawić swoje „działa”. Święcenie wielkanocnych darów odbywało się w kościołach i na wsiach przeważnie do południa. W godzinach popołudniowych jeździł proboszcz po dworach i rodzinach.
Rzewny i serdeczny zostawił Ignacy Chodźko (1794-1861) opis święcenia we dworze swojego dziadka na Litwie. A oto widok tej wielkanocnej zastawy:
„ W pierwszym pokoju wysypanym zieloną jedliną długi stół okryty najsmakowitszem Święconem. Tu na środku baranek z czerwoną chorągiewką na grzbiecie trzyma w pyszczku garstkę świeżej trawy, jakby zwiastując nadchodzącą wiosnę: obok podpierają go dwoje tłustych prosiąt, a każde częstuje z paszczy czerwonym jajem….”

U Boryny
Reymont znów mówi w swoich “Chłopach” o święconym u Boryny:
„Izba była wymyta i piaskiem wysypana, okna czyste i ściany i obrazy omiecione z pajęczyn… Duży stół nakryty cieniuśką białą płachtą, której wręb ozdobiła Jagusia szerokim pasem wystrzyganek. Na środku z kraja od okna ustawiła wysoką pasyjkę przybraną papierowymi kwiatami, a przed nią na wywróconej donicy baranka z masła…Dopiero zaś pierwszym kołem legły chleby pytlowe i kołacze pszenne z masłem zagniatane i na mleku, po nich postępowały placki żółciutkie , z rodzynkami, gęsto ponabijane; były i mniejsze Józiane i dzieci, były i takie specjały z serem i drugie jajeczne… A na ostatku postawili wielką michę pełną kiełbas, jajkami obłupanymi , a na brytfance całą świńską nogę i gelatyny karwas głowizny, wszystko zaś poubierane jajkami kraszonymi…
Zofia Kossak Szczucka ( 1889- 1968) w swym Roku Polskim Wiejski znów maluje obraz Święconego na cmentarnej murawie przy kościele.
„Na cmentarzu kościelnym, pod bezlistnymi lipami, rozsiadły się wieńcem gospodynie trzymając przed sobą koszyki z jadłem. Na spodzie bieluchne płótno, a na nim chleb - podstawa życia, masło, ser okrągły jak miesiąc, sól, kołacze kiełbasa – wszystko przybrane cudnie pisankami, kwitnącym modro barwinkiem i liśćmi bukszpanu.”
Świąteczna cisza. Święcone na białych obrusach> Na talerzy symbol życia, święcone jajka. Baranek z chorągiewką zmartwychwstania i uroczysty nastrój wielkiej, Błogosławionej nocy.

Polską Wielkanoc zaczyna w świątyniach wspaniały gregoriański hymn triumfu zmartwychwstania. Podniosła rozlega się melodia i słowa przejmujące nadziemską mocą.
Święta noc, która grzechów ciemności blaskiem ognistego słupa rozjaśniła. Błogosławiona noc, co zmywa winy, przywraca niewinność upadłym, radość smutnym, otwiera groby i jasność zsyła w przepaści. O nocy, której sprawy niebieskie łączą się z ziemskimi, a boskie z ludzkimi…”
Spada welon złocistej monstrancji. Chór śpiewa trzy łacińskie responsoria. Po każdym z nich wyrywa się z j piersi staropolski potężny hymn wieczności i uwielbienia. „Przez Twoje święte Zmartwychpowstanie, Synu Boży odpuść nam nasze zgrzeszenie. Wierzymy, żeś zmartwychpowstał, żywotaś nam naprawił, z śmierci wiecznej nas zbawił.”

Triumf Zmartwychwstania
Zapalają się wszystkie światła w świątyni i wychodzi z grobu procesja ze śpiewem triumfu: „Wesoły nam dziś dzień nastał”. W wielu wiejskich parafiach orkiestra dęta brała udział w Rezurekcji grając na przemian ze śpiewem. Idzie najpierw krzyż spowity czerwoną wstęgą stuły na znak zwycięstwa nad śmiercią Chrystusowej, zbawczej miłości. Tuż obok figura Chrystusa zmartwychwstałego z chorągwią triumfu. Postępuje teraz aleja żarzących się świec. Niosą je wierni ustawieni w dwa długie rzędy wiernych. W pośrodku dziewczynki małe w bieli i wianeczkach zielonych rzucają przed baldachimem kwiaty.
Kwietny ścielą dzieci kobierzec dla Zwycięzcy śmierci, piekła i szatana. Słychać dzwoneczki ministrantów. Unosi się dym kadzidła. Posuwa się baldachim powoli. Miejscowe osobistości prowadzą pod nim celebransa. Skrzy się radością serc złocista monstrancja z Panem Jezusem w najświętszym sakramencie. Trzy razy obchodzi procesja wokół świątyni. Wszak największe to na ziemi zwycięstwo Zbawiciela. Biją wszystkie dzwony. Słychać kawalkadę wiwatnich strzałów plebańskich artylerzystów. Radość zda się unosić z ziemi ku niebu.
Stokrotki, złocienie i niezapominajki przyglądają się z dala, z zielonej murawy. A z serc ludzkich płynie Alleluja – pieśń radości.
I znowu wejście do świątyni. Płonie przy ołtarzu wspaniała, biała świeca wielkanocna – symbol Zmartwychwstalego Chrystusa, Światłości dnia. Pięć w niej gron ozdobnych w kształcie krzyża. Symbolizują one Chrystusowe rany zbawienia. Rozbrzmiewa znów podwójne, radosne Alleluja. Biją na glorię dzwony.
Lekcja mszalna z listu św. Pawła do Koryntian wzywa, aby uporządkować stary kwas złości i przewrotności, a świętować na prześniakach szczerości i prawdy. „Albowiem Paschą naszych ofiar jest Chrystus” .
Ewangelia św. Marka mówi o poranku wielkanocnym w ogrodzie kalwaryjskim. Trzy Marie przy pustym grobie Wobec anioła oznajmiającego im nowinę. Wspaniały hymn prefacji uwielbienie głosi dla Chrystusa-Baranka, który zgładził grzechy świata. On śmiercią śmierć zwyciężył i zmartwychwstaniem życie przywrócił.
Msza święta skończona. Serdeczne przed kościołem pozdrowienia z życzeniami. Przyroda polska pachnie wiosna. I dom wypełniony jest wiosny zapachem, święconym i radością zmartwychwstania Chrystusa w rodzinie. Przy dzieleniu się święconym jajkiem mówią serca.
Polak wychowany domową religią pod rodzinną strzechą i wśród murów miast umie w zaścianku swojej dojrzałej osobowości patrzeć na mroki wielkopiątkowych dziejów narodowych i swoich rodzinnych czy to przez pryzmat poranku Zmartwychwstania, a z nim polskiej wiosny. Nie dziw, że radością tchną polskie wielkanocne pieśni. „Otrzyjcie już łzy płaczący, żale z serca wyrzućcie, głosi jedna z nich „nie zna śmierci pani żywota” – głosi inna, „Złóżcie troski żałujący” – pociesza trzecia. Na koniec hymn „Wesel się nieba królowo” jest wielkanocną pieśnią szczęścia, którym dzieli się człowiek z Matką Bożą.
Radość Wielkiejnocy wpłynęła na życie towarzyskie i obyczajowe. Znany jest w całej Polsce Dyngus, czyli oblewanie się wodą w drugi dzień świąt. Może w tym zwyczaju przejawia się bezwiednie wdzięczność za wielkanocne obmycie sumienia. W Krakowie znowu na Salwadorze świętują drugi dzień świąt obfitymi tam straganami. Zapewne na pamiątkę, że dwaj uczniowie ugościli niepoznanego w drodze zmartwychwstałego pana Jezusa, co szedł z nimi i „pisma im wykładał”. Obnosili też chłopcy ustrojony maik czy gaik, który symbolizował rozpoczęcie nowego życia i życzenia „wszystkiego najlepszego od Jezusa samego” i tym życzeniem wypada zakończyć wielkanocne polskie wspomnienia „alleluja” ojczystej zagrody choćby ona była tylko w sercu. >

Tekst pochodzi z Kalendarza Polskiego na rok 1985

  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji