nr. 81
VICTORIA, BC,
WRZESIEŃ 2017
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

REKLAMA
Polskie delikatesy
w Victorii


NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

Zebranie Informacyjne
Dom Polski
24 kwietnia


ARTYKUŁY

Od Redakcji

J. Mróz (Młot)-
Bojownicy

o Polskę

W.Doroszewski-
Język Warszawy

gwara Wiecha

W.Widział
Wieloryb

The Globe

F.Lachowicz -
Język polski

za granicą

E.Kamiński-
"Sojusznicy"

Zesłańcy - ciąg dalszy

I.Kowalewski-
Nowe zasady

obywatelstwa Kanady

E.Caputa-
Piknik


E.Caputa-
Jagodowy bulgot
z kanadyjskiej kuchni

Fotoreportaż-
Piknik 2017


Helena Mniszkówna
Trędowata

odc. 36

Rozmaitości

Indeks autorów

Józef (Młot) Mróz

Bojownicy o Polskę


Wojna obronna 1939 roku trwała od 1 września do 5 października, kiedy to po dwudniowej bitwie pod Kockiem kapitulowała ostatnia grupa wojska Polskiego tzw. Grupa Operacyjna Polesie pod dowództwem generała Kleberga. Armia polska wypełniła swój żołnierski obowiązek obrony ojczyzny, prowadząc działania zgodnie z ustaloną doktryną wojenną tj. zadawać Niemcom ciosy, zachowując jak najwięcej swoich sił do czasu rozpoczęcia ataku na Niemcy naszych zachodnich sprzymierzeńców To jest Francję i Anglię. Jak wiadomo atak taki nie nastąpił, bo sprzymierzeńcy opuścili nas nie dotrzymując warunków zawartej umowy wojskowej.
Na dodatek Związek Sowiecki w porozumieniu z Niemcami złamał obowiązujący pakt o nieagresji i dnia 17 września 1939 roku sowiecka armia wkroczyła na teren Polski. Uniemożliwiło to dalsze prowadzenie zorganizowanych działań wojennych i nastąpił czwarty rozbiór Polski, a Prezydent, Rząd i naczelne dowództwo w dniu 18 września1939 roku zmuszone było do opuszczenia kraju udając się do Rumunii, aby u boku Francji prowadzić wojnę.
Należy podkreślić, że Polska wojny nie przegrała, nie doszło do podpisania aktu kapitulacji przed Niemcami. Kapitulowały tylko poszczególne zgrupowania, grupy operacyjne czy załogi punktów obrony, które po wyczerpaniu środków obrony, dalsze walki uważały za niemożliwe do prowadzenia lub bezcelowe. Broni nie złożył major Henryk Dobrzyński „Hubal”, który na czele tak zwanego wydzielonego oddziału Wojska Polskiego prowadził walkę o charakterze partyzanckim w lasach kieleckich, aż do tragicznej śmierci w kwietniu 1940 roku.
Żołnierz polski, a także całe społeczeństwo mimo zajęcia kraju przez Niemców i Sowietów nie pogodziło się z utratą niepodległości, a okupację uważało za stan przejściowy, który należy skrócić przez prowadzenie walki o odzyskanie utraconej państwowości. Mimo internowania władz polskich w Rumunii, Prezydent Ignacy Mościcki na podstawie na podstawie przysługujących mu uprawnień konstytucyjnych przekazał władzę prezydencką Władysławowi Raczkiewiczowi i we Francji powstał nowy rząd z premierem generałem Władysławem Sikorskim, który pełnił równocześnie funkcję naczelnego wodza. Internowany w Rumunii marszałek Edward Rydz-Śmigły w dniu 26 września wydał rozkaz o powołaniu wojskowej organizacji konspiracyjnej w celu dalszego prowadzenia walki z Niemcami. Rozkaz ten przesłano do broniącej się jeszcze Warszawy – wykradzionym Rumunom polskim samolotem SUM na ręce najstarszego stopniem i funkcją oficera, którym był generał Juliusz Rommel.
W kręgu wyższych oficerów walczącej Warszawy podjętą decyzję o konieczności dalszej walki w formie konspiracyjnej i generał Rommel posiadając pełnomocnictwa marszałka Rydza-Śmiglego w dniu 27 września1939 roku podpisał dokument o powołaniu konspiracyjnej organizacji wojskowej pod nazwa „Służba Zwycięstwu Polski”, a jej komendantem mianował generała Michała Kożarowicza-Tokarzewskiego.
Powołanie podziemnej organizacji do walki o niepodległość Polski miało miejsce na tydzień przed ustaniem zorganizowanego oporu Wojska Polskiego i w ten sposób zamknięty został pierwszy etap epopei wojennej, a rozpoczął się etap następny, to jest etap walki prowadzonej przez polskie formacje za granicą i walki prowadzonej w kraju, ale już w podziemiu.
Konspiracja rozwijała się bardzo szybko i żywiołowo. Organizowała coraz to nowe regiony i środowiska. Na niedawnych pobojowiskach września zbierano broń, konserwowano ją i przechowywano. Inicjatorami i wykonawcami tych akcji byli oficerowie, podoficerowie służby czynnej i rezerwy, dawni członkowie POW, legioniści, członkowie „Strzelca” i „Sokoła”, instruktorzy harcerstwa i PW, inteligencja, rzemieślnicy i rolnicy, a znaczną pomoc stanowiło duchowieństwo.
Organizacje podziemne rozrastały się w pierwszym okresie bujnie i szybko, ale też łatwo padały łupem niemieckiego aparatu policyjnego, gdyż tworzone często przez ludzi niemających odpowiedniego doświadczenia, nie przestrzegały elementarnych zasad konspiracji, ani też nie doceniały skuteczności metod działania Niemców.
Niemiecki aparat policyjno-represyjny kierowany przez wysoko kwalifikowanych fachowców, dysponując tysiącami konfidentów i prowokatorów zwerbowanych z osób narodowości niemieckiej, wychowanych w Polsce, tu wykształconych, znających doskonale język niemiecki i polskie stosunki społeczne i polityczne łatwo rozpracował nielegalne organizacje. Wiele z nich zostało rozbite, po niektórych nie pozostał ślad, a tysiące patriotów poniosły śmierć męczeńską, bo taka była cena nauki konspiracji.
Ten żywiołowy ruch należało zatrzymać, należało zapobiec niepotrzebnym krwawym ofiarom. Organizacje należało ująć w kraby dyscypliny i zjednoczyć w szeregach jednolitej organizacji wojskowej. W dniu 13 listopada 1939 roku generał Władysław Sikorski wydał rozkaz o powołaniu w miejsce SZP – Związku Walki Zbrojnej, jak organizacji podporządkowanej rozkazom generała Kazimierza Sosnowskiego, przy rządzie polskim we Francji. W kraju mianowano pułkownika Stefana Roweckiego komendantem ZWZ na obszar okupacji niemieckiej, a generała Tokarzewskiego komendantem na okupację Sowiecką. W marcu 1940 roku generał Tokarzewski został aresztowany przez Sowietów, a pułkownik Rowecki został komendantem ZWZ na cały kraj i mianowany generałem.
W ten sposób powstał fundament pod budowę polskiego państwa podziemnego i podziemne Wojsko Polskie, a Związek Walki Zbrojnej został w dniu 14 lutego 1942 roku przemianowany na Armię Krajową.
Komenda Główna AK mieściła się w Warszawie, a komendantem został generał Stefan Rowecki „Grot”. Cały kraj podzielono na cztery obszary: Warszawę, Białystok, Kraków i Lwów. Obszary dzieliły się na Okręgi, Inspektoraty, Obwody i Placówki.
Głównym celem ZWZ – AK była walka bieżąca i przygotowanie ogólnego powstania. Walkę bieżącą prowadziły specjalne oddziały podporządkowane Komendzie Głównej
Kierownictwo dywersji tak zwany Kedyw oraz odziały partyzanckie i plutony bojowe, wyszkolone i uzbrojone, zdolne do wykonywania działań zbrojnych. W sumie zorganizowanych było ok. 8 tysięcy plutonów, średnio 50-cio osobowych - tak, że cała Armia Krajowa liczyła 380-400 tysięcy żołnierzy. Ale nie dla wszystkich starczyło uzbrojenia i ocenia się, że pod bronią było 150-200 tysięcy żołnierzy, a reszta to plutony rezerwowe, tak zwane szkieletowe, to jest przewidziane do działań w razie ogólnego powstania. Nie doszło do niego ze względu na zaistniałą sytuację wojskowo-polityczną, to jest zajęcie kraju, po ustąpieniu Niemców, przez armię sowiecką nastawioną wrogo do rządu polskiego w Londynie i do AK.
Przeciw Niemcom wybuchły dwa powstania w Warszawie, ale mimo kilkuset tysięcy ofiar, jakie pochłonęły te walki, miały one charakter lokalny. Przeprowadzone też w końcowej fazie okupacji akcję Burza, to jest wzmożone działanie partyzanckie na zapleczu niemieckiego frontu, atakując wycofujące się jednostki Wermachtu, paraliżując transport, łączność, a często wyswobadzając całe miejscowości. W wyniku tego dochodziło do dekonspiracji żołnierzy AK, a wkraczająca armia sowiecka i specjalne odziały NKWD przy walnej sile aparatu policyjnego nowej władzy komunistycznej aresztowały tysiące żołnierzy AK. Wielu zamordowano bezpośrednio po aresztowaniu, wielu wywieziono w głąb Rosji, wielu zapełniło więzienia.
W dniu 19 stycznia 1945 roku ostatni komendant Armii Krajowej generał Leopold Okulicki „Niedźwiadek” wydał ostatni rozkaz o rozwiązaniu Armii Krajowej. W rozkazie tym podziękował tysiącom żołnierzy za ich ofiarną walkę, za ich żołnierską postawę i poniesione ofiary, równocześnie zwolnił ich ze złożonej przysięgi, uznając, że swój żołnierski obowiązek wypełnili do końca. Taki był tragiczny finał tej armii, której żołnierze prowadzili ciężką walkę o Polskę, a w Polsce Ludowej byli prześladowani, krzywdzeni i poniżani. >


  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji