nr. 85
VICTORIA, BC,
Październik 2018
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

REKLAMA
Polskie delikatesy
w Victorii


NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

100 lecie
niepodległości

Dom Polski
zaprasza do
współpracy


ARTYKUŁY

Od Redakcji

D.Wisniewski-
przeciw Dudzie


E.Korzeniowska-
Wiekszy niż życie

Bogdan Majewski

S.Soszyński
Oni sie nas bali

powstanie Warszawskie

W.Widział-
Cichy bohater

Bogusław Linde

F.Przyłubski-
Pierwsza biblioteka

Rzeczypospolitej

E.Kamiński-
W Kraju Rad

Zapiski

Wystawa
Egipt Faraonów

w muzeum RBC

ECK
Chicago 1966
teatru Brawo

Rusycyzmy
w języku polskim

Migawki z
Chicago 1966
fotoreportaż

Helena Mniszkówna
Trędowata

odc. 40

Rozmaitości

Indeks autorów

Od Redakcji

Szanowni Państwo,

Lato wsiadło w wehikuł czasu i odjechało, ale wróci. Jak tylko uporamy się z potworami halloween i choinką, to już będzie z górki i znowu nastąpi wiosna i lato. Panta rhei (wszystko płynie) – powiedział kiedyś Heraklit - grecki filozof z okresu starożytności, gdy ocknął się z zadumy nad życiem.
Jesień skłania do zadumy nad życiem i nad pięknością świata. Wystarczy wyjść z domu, by zachwycały widoki kasztanów połyskujących w deszczu na trotuarze i kolory liści i piękno otwartej przestrzeni i wolności. Nigdzie się tego tak nie czuje, jak tu na naszej wyspie, bo stąd dalej uciec się nie daje, a każdy ruch w drugą stronę jest powrotem.
Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Wie o tym dziecko, piszą o tym poeci, mimo tych przestróg, nadal zamierzam wydawać „Strony” i starać się o sponsorów drukowanej wersji gazety. Z przyjemnością, więc oddaję w ręce czytelników kolejny numer Stron, trochę jubileuszowy, bo 85-ty, ale to nie pora, by odkorkowywać szampana.
Zbliża się data ważna dla każdego Polaka, bo miłość ojczyzny to jakby cząstka naszego polskiego wyposażenia na życie. Dlatego jak świat sze-roki w nadchodzących dniach celebrować będziemy doniosłą rocznicę 100 lecia powstania II Rzeczpospolitej.
„Odzyskanie niepodległości” to dziś koturnowy frazes, dobra okazja do zabbawy. Nasi dziadowie i ich dziadowie w chwilach wolności, gdy nareszcie po tylu powstaniach, po morzu przelanej krwi, po ofiarach, wiorstach przedeptanych na Sybir, stratach i szykanach okupantów… przeżywali narodową euforię. Być może, dałoby się porównać, z radością, jaka miałaby miejsce, gdyby Polska została mistrzem świata w piłce nożnej.
Babcia opowiadała mi, że po ogłoszeniu niepodległości ludzie w Warszawie płakali ze szczęścia i modlili się na ulicach, a kościoły pękały w szwach. ŚP Pan DeTurmond natomiast, długoletni, aktywny członek Białego Orła, którego portret do niedawna wisiał w Bibliotece, (Cichociemny i szpieg pracujący dla brytyjskiego wywiadu), opowiadał mi z kolei, że gdy był dzieckiem, to w Ogrodzie Saskim 11 listopada 1918 roku bawił się z kolegami w wypędzanie okupantów z Ojczyzny.
Nie ma dziś takich patriotów (też okropnie wyświechtane słowo) jak ludzie, którzy budowali II Rzeczpospolitą, wychowanych w potwornej niewoli, gdzie mówienie po polsku karane było chłostą. Wiele też lat upłynęło od I rozbioru Polski, obecnie powstaje IV Rzeczpospolita, a w polskim słownictwie ciągle jeszcze pokutują obce związki frazeologizne na przykład rusycyzmy, o których znalazłam dla państwa ciekawy artykuł w Internecie.
Na zakończenie radzę jeszcze zainteresować się koncertem Chopinowskim i festiwalem najważniejszych filmów polskich, jakie z okazji odzyskania przez Polskę niepodległości odbywać się będą w najbliższym czasie w Vancouver. Odsyłam wszystkich państwa do strony internetowej konsulatu.
Życzę przyjemnej lektury.
Ewa Caputa

  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji