nr. 85
VICTORIA, BC,
Październik 2018
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

REKLAMA
Polskie delikatesy
w Victorii


NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

100 lecie
niepodległości

Dom Polski
zaprasza do
współpracy


ARTYKUŁY

Od Redakcji

D.Wisniewski-
przeciw Dudzie


E.Korzeniowska-
Wiekszy niż życie

Bogdan Majewski

S.Soszyński
Oni sie nas bali

powstanie Warszawskie

W.Widział-
Cichy bohater

Bogusław Linde

F.Przyłubski-
Pierwsza biblioteka

Rzeczypospolitej

E.Kamiński-
W Kraju Rad

Zapiski

Wystawa
Egipt Faraonów

w muzeum RBC

ECK
Chicago 1966
teatru Brawo

Rusycyzmy
w języku polskim

Migawki z
Chicago 1966
fotoreportaż

Helena Mniszkówna
Trędowata

odc. 40

Rozmaitości

Indeks autorów

ECK

Chicago 1966

Wiele tygodni minęło od przedstawienia Teatru polonijnego „Brawo”, jakie odbyło się w Domu Polskim w maju. Przypomnijmy, więc, że była to druga część inscenizacji z serii „Wujek John” przedstawiająca, tym razem, wizytę rodziny z Polski u wujka Johna w Chicago. Spektakl do dziś cieszy się dobrą sławą i aktualością.
Rodzina z PRL-u mająca swoje wyobrażenia o Ameryce, już w pierwszych chwilach po wyjściu z samolotu, na gigantycznym lotnisku przeżywa szok, a do tego jeszcze przerażające chwile, gdy wśród oczekujących na bliskich nie dostrzegają wujka Johna. I ta wielka ilość tobołków, koszyków z prezentami - strach żeby czegoś nie zapomnieć. Na szczęście zajmuje się nimi mówiąca po polsku piękna i uprzejma pani stewardesa. W końcu pojawia się wuj John zadyszany, w pośpiechu. Przywitaniom nie ma końca i całe towarzystwo wsiada do pięknego auta.
Od samego początku wujek John czuje się odpowiedzialny za to, by goście byli zadowoleni, i byli zachwyceni tym, co widzą. Goście w zdumieniu przyglądali się samochodowi wuja, wieżowcom, panującemu dookoła bogactwu. No i podziwiają wujka Johna, który do wszystkiego, co ma doszedł ciężką pracą swoich rąk. Najbardziej zastanawiają się, jak się w takim obcym świecie mieszka?
No, a potem….Każdy z nas wie, co potem, „Czym chata bogata” ucztowanie, zwiedzanie, ucztowanie… Wuj John czuje się gospodarzem i pragnie pokazać swoim gościom nie tylko to wszystko, co w Ameryce najlepsze, ale również kawałek swojego własnego świata, dlatego nie obyło się bez wizyty w polskiej restauracji i oglądania występów polonijnych artystów różnych generacji prezentujących śpiewy i tańce. Były chwile zabawne, smutne i sentymentalne, gama najróżniejszych talentów młodej i starszej generacji sprawiła, wszyscy bawili się świetnie. Pobyt w Chicago szybko dobiegł końca i nadszedł czas pożegnania. Wuj John z łezką w oku odwiózł rodzinę z Polski na lotnisko i wrócił do swojej amerykańskiej rzeczywistości, tak mało zrozumiałej dla przybyszów z Polski.
Przed nami kolejna produkcja Teatru „Brawo”. Tym razem będzie to spektakl z okazji 100-lecia odzyskania Polski. Brawo dla teatru „Brawo”.>

  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji