nr. 86
VICTORIA, BC,
Grudzień 2018
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

REKLAMA
Polskie delikatesy
w Victorii


ARTYKUŁY

Od Redakcji

Ks.Paweł
Listopad


E.Klessa-
Wielki dzień

100lecie niepodległości

E.Korzeniowska
Tamto Zakopane

w 1884 roku

Kurier Codzienny
Paderewski

Tworca wlasnego losu

E.Caputa-
Błękitna armia

100lecie niepodległości

E.Kamiński-
Exodus z Kraju Rad

Zapiski

J.Łach
Lalki

pani Paderewskiej

Paderewski
do Polonii
odezwa z 1915

ECK
The White Eagle Band
fotoreportaż

Rozmaitości

Indeks autorów

Ksiądz Paweł

Listopad


Cisza. Czas zmyśleń. Zapach świec. Kolory nie do opisania. Biel i złoto chryzantem. Szepty modlitw. Niesamowite łuny światła nad cmentarzami. Spotkanie z rodziną i przyjaciółmi. Niekończące się spacery po metropoliach, tych dużych, gdzie spoczywają doczesne szczątki jeszcze przed chwilą znanych ludzi i ta zaduma w ruchu po małych cmentarzach, równie pięknych i okrytych żarliwą modlitwą bliskich. Początek listopada… Przynajmniej w mojej pamięci tak właśnie się jawi. Jeden z najpiękniejszych i najbardziej głębokich momentów w roku, czas wspaniały, w którym jakbyśmy na nowo zaczynali, choć przez chwilę, żyć wolniej. Czas, w którym głębiej i odważniej myślimy o przemijaniu, o tym, że wszystko ma swój początek i koniec… o tym, że kiedyś nas zabraknie na tej ziemi; myślimy również o tych wszystkich, jakże wspaniałych osobach, które mieliśmy zaszczyt spotkać na drodze naszego życia… myślimy sercem o naszych dziadkach, rodzicach, nauczycielach i wychowawcach… czasem zwłaszcza o tych, którzy nas uczyli pięknie żyć.
Idąc przez cmentarze okryte mgłą a jednocześnie rozpromienione pięknem świec oddajemy się zadumie o życiu i śmierci, o tym, za co warto żyć a może nawet umrzeć… o wieczności i o pięknie naszego istnienia tu na ziemi. Myślimy o tych wszystkich bohaterach, którzy oddali życie za to, by nasza Ojczyzna mogła być wolna, byśmy bez żadnych problemów, mogli posługiwać się naszym ojczystym językiem, celebrować polskie tradycje, cieszyć się polskimi sukcesami i przede wszystkim być sobą w swoim domu. Pierwsze dni listopada to także czas żarliwej modlitwy za tych, którzy już odeszli, to czas niedokończonych rozmów, czas wybaczenia i prośby o przebaczenie. Pierwsze dni listopada w niesamowity sposób przybliżają nas do wieczności I wzajemnie do siebie. To szansa na zaistnienie niesamowitych relacji ludzkich. W tym klimacie wprost ewangelicznie brzmią słowa ks. Jana Twardowskiego:


Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą

i ci, co nie odchodzą nie zawsze powrócą

i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości

czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą.


Choć jesteśmy daleko i kanadyjskie cmentarze wyglądają inaczej niż te polskie, może nasi przyjaciele, którzy nie znają naszych tradycji zbyt dobrze nie bardzo będą rozumieli, co robimy. Weźmy jednak kilka świec, kilka chryzantem i pójdźmy na jeden z Viktoriańskich cmentarzy. Zapalmy świece pod krzyżem, złóżmy kwiaty na grobie, może kogoś nieznajomego i dajmy ponieść się zadumie… modlitwie, pięknym wspomnieniom z dzieciństwa a także dziękujmy Bogu za ludzi, za tych, którzy uczyli nas niepowtarzalnie pięknie żyć i odmówmy Wieczny odpoczynek … za tych wszystkich, którzy już odeszli z naszego życia na drugą stronę. Niech Miłosierny Bóg da im Wieczny Odpoczynek w Niebieskim Królestwie. >

  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji