nr. 93
VICTORIA, BC,
Grudzień 2019
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

Polskie Delikatesy
w Victorii
zapraszają


ARTYKUŁY

Od Redakcji

E.Nawrotowski-
Pokój ludziom

dobrej woli

T.Celano -
Szopka

sw. Franciszka

E.Caputa-
Szopka

krakowska

W.Widział-
Wigilia


O tym jak
kruk

legenda eskimoska

A.Odyniec.
Wigilie Mickiewicza


J.Nyka-
Giewont


L.Wilczyński-
Gęsiego
na Dhaulagiri

Helena Mniszkówna
Trędowata

odc. 46

Rozmaitości

Indeks autorów

Ewa Caputa

Szopka krakowska


Pod cokołem pomnika Adama Mickiewicza na Starym Rynku w Krakowie raz do roku robi się bardziej gwarno i kolorowo niż zazwyczaj, a to za sprawą szopkarzy. Starą krakowską tradycją jest szopkowanie i doroczny konkurs na jasełkowe szopki, którego geneza sięga międzywojnia. W każdy pierwszy czwartek grudnia na Rynku zbierają się szopkarze prezentujący swe najnowsze prace; startują w konkursie o tytuł najlepszej szopki danego sezonu. W tym roku było ich 131, przybyła też liczna publiczność, by podziwiać dzieła wyjątkowe, niepowtarzalne, pełne urody blasku i koloru, budowle. Każde z szopkowych arcydzieł jest jak pałac z bajki godny narodzin niebieskiego króla.
Gdy w 1736 biskup Teodor Czartoryski w zabronił wystawiania jasełek w kościołach, szopka wyszła w plener. Z czasem obnośna szopka „betlejka” zaczyna wędrować wraz z kolędnikami, od domu do domu i tak z roku na rok do dziś żywej w Krakowie tradycji szopkarstwa, które w roku 2018 uznane zostało za zabytek myśli intelektualnej ludzkości i wpisane zostało na listę dziedzictwa niematerialnego UNESCO, dzięki czemu krakowski konkurs zaistniał w świecie.
Szopki krakowskie to jeszcze jeden dowód podkreślający specyficzne klimaty krakowskiej kultury. Wraz z lajkonikiem, smokiem wawelskim, trębaczami, rękawkami tworzą one unikalny mikrokosmos, w którym oderwane od siebie elementy krakowskiej architektury skomponowane w baśniową wizję budowli przewspaniałej, jaśniejącej złotem o pieczołowitej wycyzelowanej ornamentyce i detalach typowych dla lokalnego zdobnictwa przemawiają do widzów w każdym wieku. W krakowskich szopkach to, co święte i niewypowiadalne, tajemne i tajemnicze miesza się z miejską codziennością; sacrum w symbiozie z profanum. Te przenośne teatrzyki wrosły w tkankę miasta jako kunsztowna oprawa do corocznego powtarzającego się Bożonarodzeniowego cudu.
Tworzeniem szopek zajmowali się pierwotnie krakowscy rzemieślnicy budowniczowie. W ich domach, w długie wieczory powstawały cuda z drewna, cynfolii i kolorowych papierków w dwóch rozmiarach. Szopki mniejsze przeznaczone były dla użytku domowego, szopki większe służyły jak przenośna scena jasełkowa. (Do dzisiaj tak jest, z tym, że konkurs zaczął przyciągać również amatorów.) Każda szopka jest unikalna, jedyna w swoim rodzaju, ale jest pewna nić, która je łączy, w każdej z nich motywem wiodącym jest Kraków, z całą jego architekturą i baśniową tradycją, no i sceny odbywające się we wnętrzu szopki, odgrywane przez lalki a czasem ich cienie. Jest Jezus w żłobie jest Matka Boska i Józef są zwierzęta i karawana Trzech Króli. Każda z szopek, które rokrocznie powstają od nowa jest unikalną opowieścią. W wystawianiu Bożenarodzeniowych przedstawień brała zwykle zebrana przez szopkarza grupa ludzi, nierzadko członkowie jego rodziny, bo szopkarstwo było zajęciem dziedzicznym, zwłaszcza po tym jak otrzymało w początkach XX prawa rzemiosła, gdyż stało się w Krakowie tak bardzo popularne, choć czasem popularne były mniej. Oprócz pięknej oprawy w postaci szopki jasełkowe przedstawienia składały się z indywidualnych, z czasem zlaicyzowanych tekstów.
Na przykład po wybuchu I wojny, cesarz austriacki uznając teksty zabronił Krakowianom wystawiania szopek, ale nikt się tym specjalnie nie przejmował i szopkowanie odbywało się nadal, tylko w ukryciu. Tradycja ta nie zanika. Ze snu zbudził ja konkurs na najpiękniejszą szopkę krakowska, ogłoszony w 1937 roku. II Wojna znowu wprowadziła szopki do podziemia, zwyczaj konkursowy przetrwał najtrudniejsze powojenne lata, by zaistnieć na stałe, jako ludzkie dziedzictwo, a także, jako wysokiej jakości atrakcja turystyczna. >

  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji