nr. 94
VICTORIA, BC,
Luty 2020
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

Polskie Delikatesy
w Victorii
zapraszają

Biesiada Walentynkowa
Dom Ukraiński
22 Luty


ARTYKUŁY

Od Redakcji

E.Caputa-
Pączki

na Tłusty Czwartek

W.Piasecki -
Jan Karski

bohater WW2

E.Kamiński-
Co słychać

w kraju nad Wisłą

W.Widział-
Ekologia

jezyka polskiego

E.Caputa-
Ks. Paneta

inspirator polonii
Victorii

E.Korzeniowska-
Od piwa

głowa się kiwa
w Bydgoszczy
i Toruniu

E.Caputa-
Sznycel

w klubie Edelweiss

Andersen-
Polny kwiatek
bajka

Protest
fotoreportaż

Rozmaitości

Indeks autorów

Edward Kamiński

Co słychać w kraju nad Wisłą


Szkolne dylematy, mniej agresji - lepsze stopnie

Skąd się bierze ciżba dorosłych gamoni, skoro mamy tyle genialnych dzieci. Konia z rzędem temu, kto trafnie odpowie na pytanie, które mimochodem nasuwa się po ogłoszeniu wyników prestiżowych badań PISA za rok ubiegły: polskie 15-latki świetnie wypadły w testach i uplasowały się w europejskiej czołówce.
PISA to Międzynarodowy Program Oceny Umiejętności Uczniów, szkół w kilkudziesięciu krajach OECD - Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, (Organisation for Economic Co-operation and Development). Badanie przeprowadzono w trzech kategoriach:

1- czytanie ze zrozumieniem tekstu.
2- rozumowanie matematyczne.
3- nauki przyrodnicze.

W pierwszej kategorii polscy uczniowie zdobyli 512 punktów. (Kanadyjczycy 520 p.) Lepsze wyniki w Europie uzyskali Estończycy - 523 p., w Finlandii 520 p., w Holandii 519 p. i w Irlandii 518 p. Średnia dla wszystkich krajów OECD wynosiła 493 punkty. Najlepszy wynik na świecie mieli chińczycy - 555 punktów.
W drugiej kategorii średni wynik polskich uczniów to 516 p. (Kanada uzyskała 510 p.) Lepsze wyniki w Europie mieli Estończycy 530 p. i w Finlandii 519 p. Chińczycy ponownie byli nie do pobicia z 591 punktami.
W trzeciej kategorii nauk przyrodniczych Polacy zdobyli 511 p. Lepsze wyniki w Europie przypadły jak poprzednio Estonii - 530 p. i Finlandii - 522 punkty. Chińczycy znów byli najlepsi na świecie z 590 punktami.
Dr. Michał Sitek z Instytutu Badań Edukacyjnych stwierdził, że w wielu krajach widoczne są różnice w poziomie opanowania poszczególnych rodzajów umiejętności, podczas gdy wyniki polskich uczniów we wszystkich trzech zakresach są wyrównane. Polacy równie dobrze radzili sobie z tekstami pojedynczymi np. artykułami, opowiadaniami, instrukcjami, jak i z wielokrotnymi, np. stronami i forami internetowymi. Z czytaniem ze zrozumieniem lepiej sobie radziły dziewczęta niż chłopcy we wszystkich krajach uczestniczących w badaniu. W Polsce wynik dziewcząt jest lepszy o 33 punkty.

* * *

Ważny wniosek wynikający z badań PISA: dobre samopoczucie uczniów jest istotne dla lepszych wyników nauczania. Jedna z hipotez zakłada, że szczęśliwsi są ci, którzy mają dobre stopnie w nauce. Nie jest to tak oczywiste, jeżeli weźmiemy pod uwagę państwa azjatyckie, które są liderami edukacyjnych rankingów. Poziom zadowolenia z życia jest tam nawet niższy niż w Polsce, gdzie mamy 11 procent niezadowolonych. W Japonii odnotowano 50 proc., a w Koreji Południowej 57 proc. Natomiast europejscy liderzy w nauce wykazują zadowolenie z sukcesów szkolnych na równi z zadowoleniem z życia. Wzorami są uczniowie w Finlandii i Estonii, odznaczającymi się ponad przeciętnymi wynikami w nauce. Satysfakcję z życia deklaruję aż 78 proc. młodych Finów i 70 proc. Estończyków. Świetny wynik - 79 proc odnotowano wśród uczniów w Holandii.
W ostatnich 20 latach zmieniały się założenia pedagogiczne. Dobrostan młodzieży szkolnej stał się jednym z priorytetów. Zaczęto przykładać większą wagę do zadowolenia z życia uczniów, jako ważnego aspektu w edukacji. W debacie publicznej w Finlandii mówiono np., że wcale nie chcą być najlepsi we wszystkim. Ważniejsze są dla nich dzieci szczęśliwe. Należy jednak dodać, że mogli sobie pozwolić na zmianę właśnie dla tego, że mają już tak dobre wyniki w nauce, między innymi dzięki dobremu klimatowi w szkole. Teraz zabiegają by klimat ten był jeszcze lepszy.
Samopoczucie nastolatków też powinno nas niepokoić. Tą część raportu z badań PISA jeszcze nie przetłumaczono na język polski, pozostaje bez komentarza w Ministerstwie Edukacji. W Raporcie PISA nie znaleźliśmy również informacji, jaki jest poziom agresji, ani też odsetek uczniów zadowolonych z życia w szkołach kanadyjskich.
Jak osiągnąć równowagę między wynikami w nauce i dobrym samopoczuciem?
Polska szkoła jest odbiciem polskiego społeczeństwa. Mamy w kraju dużo agresji we wzajemnych relacjach - pozostałość po burzliwych latach naszej historii. Agresja jest składnikiem ludzkiej natury i w pewnym stopniu objawia się wśród najmłodszych pokoleń. W szkole najczęściej występuje między uczniami w formie prześladowania w mowie nienawiści, popychaniu odbieraniu osobistych przedmiotów, przedrzeźnianiu i tym podobnym - nazwijmy to rodzajem przemocy. Według badań 26 procent polskich 15-latków deklaruje, że co najmniej kilka razy w miesiącu doświadcza różnych form przemocy. Średnia dla OECD to 23 procent. Takie nasilenie przemocy stawia polskie szkoły na ósmym miejscu. Kraje, które są liderami edukacyjnymi lepiej wypadają niż Polska. Jesteśmy jednym z krajów gdzie różnica w postawach między chłopcami a dziewczętami jest w tym zakresie największa. Odsetek młodzieży, która zgłasza problemy z przemocą jest najniższy w Korei Południowej - 9 procent. W Holandii 12 proc., Portugalii 14 proc., Japonii, Islandii i Hiszpanii po 17 proc. Największa przemoc szkolna występuje na Łotwie - 35 proc., w Kolumbii i N Zelandii po 32 proc., a w Australii i Czechach po 30 procent.
Wielu nauczycieli w Polsce nie zdawało sobie sprawy ze skali problemu. Blisko jedna trzecia było przekonanych, że w ich klasach nie było przemocy. Nie wiedzieli o agresji słownej ani nękaniu w Internecie. Stąd też pojawiły się opinie, że nie należy skupiać się zbytnio na przemocy szkolnej, skoro nie jest wcale gorzej niż w innych krajach. Przeanalizowano jedynie ponad 70 nagłośnionych w mediach przypadków dyskryminacyjnych, mowy nienawiści i przemocy wynikającej z uprzedzeń w szkołach. W co piątym przypadku instytucje oświatowe w ogóle nie podjęły badań kontrolnych lub naprawczych.
Eksperci zgodnie podkreślają, że dobry klimat szkoły, bliskie relacje między uczniami, nauczycielami i rodzicami znacznie zmniejszają stopień agresji. Rozliczanie nauczycieli tylko z wyników egzaminu nie wystarcza w budowaniu dobrego klimatu w szkole. Dobry klimat to traktowanie wszystkich dzieci w sposób równy. Dzieci są w tej kwestii bardzo wrażliwe. Szkoła jest oparta na hierarchii władzy. Trzeba umieć jak zejść ze szczytu do poziomu bezpiecznego partnerstwa, którego dzieci łakną. Bez tego między uczniami a nauczycielami powstaje przepaść nie do przebycia.
Instytut Badań Edukacyjnych w Programie PISA przebadał niemal 11 tysięcy uczniów, ponad 500 wychowawców, 240 pedagogów i psychologów szkolnych, 185 dyrektorów i ponad 4 tys. nauczycieli. Były to największe badania na temat przemocy w szkole. Ofiarami agresywnych zachowań, częściej niż gimnazjaliści są uczniowie szkół podstawowych z klas 4 do 6. Co dziesiąte dziecko było dręczone regularnie, a szczególnie narażone były dzieci ubogich rodzin i ci, którzy nie mają wsparcia rodziców.
Większość 15-latków w krajach OECD uważa, że ich nauczyciele są entuzjastycznie nastawieni i lubią uczyć. Zgadza się z tym 73 procent nastolatków i 79 proc uważa, że nauczyciele lubią tematy poruszane na lekcjach, 74 proc. czerpie przyjemność z nauczania. Jednak tylko 55 proc. stwierdziło, że entuzjazm nauczycieli ich do czegoś zainspirował. Za najbardziej entuzjastycznych uważają swoich nauczycieli w Albanii, Kolumbii, Indonezji, Korei Południowej, Kosowie i Panamie. Najmniej entuzjazmu widzą u nauczycieli w Czechach, Grecji, Japonii, Słowacji, na Łotwie i właśnie w Polsce. >

  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji