nr. 94
VICTORIA, BC,
Luty 2020
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

Polskie Delikatesy
w Victorii
zapraszają

Biesiada Walentynkowa
Dom Ukraiński
22 Luty


ARTYKUŁY

Od Redakcji

E.Caputa-
Pączki

na Tłusty Czwartek

W.Piasecki -
Jan Karski

bohater WW2

E.Kamiński-
Co słychać

w kraju nad Wisłą

W.Widział-
Ekologia

jezyka polskiego

E.Caputa-
Ks. Paneta

inspirator polonii
Victorii

E.Korzeniowska-
Od piwa

głowa się kiwa
w Bydgoszczy
i Toruniu

E.Caputa-
Sznycel

w klubie Edelweiss

Andersen-
Polny kwiatek
bajka

Protest
fotoreportaż

Rozmaitości

Indeks autorów

Ewa Korzeniowska

Od piwa głowa się kiwa



Królewska Bydgoszcz

Krzyżacki Toruń

W Powiedziałby ktoś „małe piwo” słysząc o konflikcie Bydgoszczy z Toruniem i wielce by się pomylił, choć nie do końca.
Przez wiele lat myślałam, że „animozje” między dwoma miastami, wyznaczającymi moje dzieciństwo i młodość, powodowane są współzawodnictwem klubów sportowych i wyolbrzymianych rodzinnych opowieści, ale gdy zaczęłam przyglądać się sprawie z bliska stwierdziłam, że konflikt ten jest w istocie rzeczy jest nie tylko poważny, ale również stary, gdyż podobno zaczął się głęboko w średniowieczu z powodu piwa i trwa do obecnej chwili.
Okazuje się, że dwa miasta istniejące obok siebie na wyciągnięcie ręki, są jak przyrodnie rodzeństwo z tej samej matki i różnych ojców, więc dzieli je więcej niż można by przypuszczać. Toruń od Krzyżaka, Bydgoszcz od Polaka, polskiego króla Kazimierz Wielkiego. Dzieli je nie tylko różnica wieku, ale również charakter.
Założony przez Krzyżaków, Toruń powstał w 1233 roku na niemieckiej lokacji, na pograniczu ziem polskich i obszarów zajętych przez Krzyżaków. W sto lat później, bo w 1346 roku z królewskiego nadania, 40 km na północny zachód, u ujścia Brdy do Wisły, powstała królewska Bydgoszcz, piastowska twierdza broniąca Polskę przed wypadami krzyżackiej wojny podjazdowej. Oba miasta leżały w suple handlowych szlaków wodnych i lądowych. W tamtych czasach spław był najskuteczniejszym środkiem transportu.
Kosmopolityczny Toruń stanowił samodzielną republiką związaną gospodarczo z Hanzą, rządzącą się swoim własnym prawem i… prawem krzyżackim. Torunianie opływali w bogactwo, w mieście istniały wspaniałe świątynie, budowle użyteczności publicznej, potężne fortyfikacje, dobrze rozwijała się gospodarka, jednak Bydgoszcz nie pozostawała w tyle.
Leżące u brzegu rzek oba miasta szybko się bogaciły na pośrednictwie w handlu, pobieraniu myta i innych podatków od wędrujących karawan i łodzi z dalekich krajów. Bydgoszcz cieszyła się licznymi królewskimi przywilejami króla Polsk, Toruń wyposażony był w lukratywne przywileje krzyżackie. Toruń był miastem o róznorodnie etnicznej społecznośći, w średniowiecznej Bydgoszczy mieszkali głównie Polacy. Nic dziwnego, że wynikały z tego same kłopoty, zaczęło się jednak od piwa.
Toruń zamieszkiwali patrycjusze miejscy, kupcy i rzemieślnicy. Ich wyroby cieszyły się sławą, zwłaszcza toruńskie. W tamtych czasach słabe zbożowe piwo było pijane powszechnie, tak jak dzisiaj pija się wodę, będącą wówczas źródłem różnych chorób. Toruńskie piwo znane było na całym Pomorzu. Pijano je na wszystkich zamkach krzyżackich od Torunia do Malborka, a i w Gdańsku nie miało sobie równych przez wiek cały, ale nagle na rynku pojawiło się piwo bydgoskie. Ziemie na kujawach rodziły lepsze zboża, również te potrzebne do produkcji piwa. Bydgoskie piwo okazało się być nie tylko smaczniejsze, ale również tańsze. Zapotrzebowanie na toruńskie piwo spadło. W tej sytuacji toruńscy patrycjusze i włodarze miasta, wydali zakaz sprzedaży bydgoskiego piwa na swoim terytorium. Z całej tej awantury wyniknęła nawet w 1406 rok krótka wojna. Od tego czasu na przestrzeni dziejów aż do dziś miasta są ze sobą skłócone, choć najprawdopodobnej prędzej czy później połączą sie w jedno.>

  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji